(Oto wykaz wszystkich
stron z TEGO serwera, w zestawieniu językowym - w 8 językach.
Wybierz interesującą Cię stronę manipulując suwakami, potem kliknij
na nią aby ją uruchomić:)
(Ten sam wykaz daje się też wyświetlić
z "Menu 1" poprzez kliknięcie tam na pozycję
"Menu 2".)
Oto wykaz wszystkich moich stron
ze wszystkich serwerów. Strony te najpierw zestawione są językami
(tj. jako strony po polsku,
angielsku, niemiecku,
francusku, hiszpańsku,
włosku, grecku, oraz
rosyjsku.) Dla każdego zaś języka strony zestawione
są przedmiotowo.
Wybierz interesującą Cię stronę manipulując suwakami, potem kliknij
na nią aby ją uruchomić:
(Ten sam wykaz daje się też wyświetlić
z "Menu 1" poprzez kliknięcie tam na pozycję
"Menu 4".)
W 1985 roku dostąpiłem zaszczytu rozpracowania jednej
z najbardziej zacięcie dyskutowanych teorii naukowych
dzisiejszych czasów. Teoria ta nazywana jest
Konceptem Dipolarnej Grawitacji.
Każdy kto z nią się zapozna zdaje się przyjmować
wobec niej jedno z dwóch możliwych radykalnych
stanowisk. Mianowicie, albo ją uwielbia i propaguje
jak własną, albo też zaczyna ją zacięcie zwalczać.
Teoria ta wykazuje posiadanie całego szeregu cech,
które w takiej samej konfiguracji nie wystąpiły dotychczas
w żadnej innej teorii naukowej opracowanej na Ziemi.
Przykładowo, (1) jej poprawność jest podpierana przez
ogromna liczbę już zidentyfikowanych faktów i zjawisk.
(2) Całkowicie przedefiniowuje ona praktycznie wszystkie
aspekty otaczającego nas wszechświata - stając
się w ten sposób ową poszukiwaną przez wszystkich
"teorią wszystkiego". (3) Wyjaśnia,
klaryfikuje, oraz uściśla ona wszystkie zjawiska i tajemnice
które uprzednio pozostawały dla nas niewyjaśnionymi
(np. telekinezę, telepatię, ESP, instynkt zwierzęcy,
istnienie i naturę "drugiego świata", ewolucję, istnienie
i naturę Boga, mechanizm działania uczuć, działanie
akupunktury, działanie ludzkiego mózgu, zasady
generowania tzw. "darmowej energii", moralność,
karmę, szczęście, mechanizm rządzący pogodą,
pochodzenie pola magnetycznego i ładunków
elektrycznych, energię, grawitację, kształt wszechświata, itd., itp.).
Niestety, z powodu swojej ogromnej przełomowości,
teoria ta napotyka na niezwykle silny opór. Faktycznie
to zdobywanie przez nią uznania postępuje równie trudno,
jak kiedyś postępowało uznawanie teorii że Ziemia jest
okrągła, czy później następowało uznawania odkrycia
Darwina, że
Bóg
posługuje się stopniową ewolucją w swoim nieustannym usprawnianiu
wszechświata - a NIE stworzył wszystko za jednym zamachem
i to już w tego końcowej formie. (Jak wiemy, nawet do dzisiaj
istnieją ludzie którzy wierzą, że Ziemia jest płaska. Istnieją
też ludzie którzy do dziś wierzą, że Bóg stworzył wszystko
w swojej końcowej formie, zaś dokonał tego w pojedynczym
impulsie tworzenia.) Właśnie z uwagi na ową ogromną
kontrowersyjność
Konceptu Dipolarnej Grawitacji,
oraz z powodu owych ogromnych oporów jakie teoria
ta napotyka podczas swojego upowszechniania się, postanowiłem
opracować niniejszą stronę internetową. Celem tej strony
jest wyjaśnienie czytelnikowi w prostych słowach, czym
właściwie jest owa teoria, jakie korzyści przynosi nam jej
poznanie, oraz jak wyjaśnia ona najważniesze z
otaczających nas zjawisk. (Oczywiście, teoria ta wyjaśnia
wielokrotnie więcej niż z powodu ograniczeń objętościowych
jestem w stanie zaprezentować na tej streszczającej ją
stronie.) W ten sposób niniejsza strona pozwala aby
czytelnik sam sobie wyrobił własne zdanie na temat
zasadności owej teorii, a stąd nie musiał w tej sprawie
wysłuchiwać negatywnych opinii które będą mu uparcie
podsuwane przez jej zajadłych przeciwników.
Odnotuj, że istnieje już cały szereg odrębnych
stron internetowych które posiadają ścisły
związek z niniejszą stroną o
Koncepcie Dipolarnej Grawitacji.
W sposób dokładniejszy i bardziej dogłębny
strony te prezentują najróżniejsze idee
wywodzące się z Konceptu Dipolarnej Grawitacji,
lub z konceptem tym posiadające związek
przyczynowo-skutkowy. Przykładowo, opisują
one filozofię totalizmu, pole moralne, prawa
moralne, karmę, itd., itp. Strony te noszą
fizyczne nazwy
"totalizm_pl.htm",
"parasitism_pl.htm",
"morals_pl.htm",
"karma_pl.htm",
"nirvana_pl.htm",
"god_pl.htm",
"telekinesis_pl.htm",
"free_energy_pl.htm",
"telepathy_pl.htm",
"seismograph_pl.htm",
"fruit_pl.htm",
"healing_pl.htm",
"humanity_pl.htm",
"partia_totalizmu.htm",
"propulsion_pl.htm",
"magnocraft_pl.htm",
"oscillatory_chamber_pl.htm", oraz
"hurricane_pl.htm".
Pełne adresy internetowe tych stron ukażą
się w okienku adresowym wyszukiwarki
po kliknięciu na ich linki wyróżniane w
tekście tej strony kolorem zielonym.
Z kolei ich skrótowy opis przytoczony
został w punkcie #J2 pod koniec tej strony.
Odsyłaj na adres tych stron, a także
zachęcaj do ich przeglądnięcia, tych
wszystkich swoich znajomych i przyjaciół,
którzy mogą się interesować w poznaniu
najnowszych ustaleń w prezentowanych
na nich sprawach.
Nazwa "Koncept Dipolarnej Grawitacji"
przyporządkowana została do relatywnie nowej teorii
naukowej opracowanej w 1985 roku. Teoria ta udowadnia,
że pole grawitacyjne należy do generalnej kategorii
dynamicznych pól dipolarnych, nie zaś do statycznych
pól monopolarnych do których przyporządkowywała
grawitację dotychczasowa nauka ziemska. Dlatego
w świetle owego konceptu, grawitacja jest bardziej
podobna do dipolarnego pola magnetycznego,
czy do dipolarnego pola formowanego przez płyny
lub gazy przepompowywane dynamicznie przez jakąś rurę,
np. przez wnętrze domowego odkurzacza, niż do monopolarnego
pola elektrycznego, czy do monopolarnego pola formowanego
przez statyczne sprężanie np. powietrza w oponie naszego
samochodu. Z kolei owo nowe zakwalifikowanie grawitacji
do dynamicznych pól dipolarnych prowadzi do zupełnie
odmiennego niż dotychczas opisu budowy i działania
wszechświata. Niniejsza strona m.in. stara się właśnie
wyjaśnić jak naprawdę wygląda i działa wszechświat
rządzony dipolarną grawitacją.
Rozpracowanie Konceptu Dipolarnej Grawitacji
zaczęło się od skromnych prób wyjaśnienia czym
właściwie jest pole grawitacyjne, jaki ma ono charakter,
oraz jak ono faktycznie działa. W rezultacie tych prób,
w 1985 roku opracowana została cała nowa teoria
naukowa na temat pola grawitacyjnego. Teorię tą
właśnie nazwałem
Konceptem Dipolarnej Grawitacji.
Po tym jak zakończyłem rozpracowywanie tej nowej teorii,
okazało się że ze zwykłej teoryjki jaka stworzona została
aby wyjaśnić jak działa pole grawitacyjne, przekształciła
się ona w ową od dawna poszukiwaną przez ludzi
teorię wszystkiego,
która dostarcza odpowiedzi dla praktycznie wszelkich
zapytań jakie tylko ludzie mogą sobie zadawać. Aby dać tutaj
jakieś pojęcie jak szeroki jest zakres pytań na które ona
udziela odpowiedzi, proponuję rozważyć zestaw słów
kluczowych i wyrażeń kluczowych objętych tym konceptem.
Między innymi, Koncept Dipolarnej Grawitacji odpowiada
również i na owe ogromnie stare pytania (przez naukę ortodoksyjną
dotychczas uważane za niewyjaśnialne), np. czy mamy
duszę i ducha, czy Bóg istnieje, jak działa nasz mózg i
dlaczego czasami pamiętamy rzeczy które się wydarzyły
zanim się narodziliśmy, jak telekineza, telepatia, oraz
akupunktura działają, czym są nasze uczucia, co to
takiego "nirwana",
czym jest radiestezja, co to takiego energia, czym jest czas,
jak zbudować wehikuły czasu, itd., itp.
Natychmiast po opracowaniu, Koncept Dipolarnej
Grawitacji został opublikowany w całym szeregu
publikacji. Stąd opisy tej teorii dostępne są do
zainteresowanych badaczy począwszy już od
1985 roku (czyli przez ostatnie ponad 20 lat).
Jego najbardziej aktualna publikacja zawarta
jest w tomach 4 i 5 monografii naukowej
[1/4]
zatytułowanej "Zaawansowane urządzenia magnetyczne".
(Odnotuj, że egzemplarze owej monografii
[1/4] można sobie ściągnąć zupełnie gratisowo
za pośrednictwem menu lub zielonych linków
z niniejszej strony internetowej, a także z innych
stron wyszczególnionych poniżej w punkcie #J2.)
Opisy Konceptu Dipolarnej Grawitacji dostępne są również
w internecie. Można je tam znaleźć za pomocą "search
engines" po wpisaniu nazwy tej teorii naukowej jako słów
kluczowych, tj. po wpisaniu słów
"Koncept Dipolarnej Grawitacji".
Niniejsza strona jest właśnie jedną z owych publikacji
internetowych która postawiła sobie za cel wyjaśnienie
najważniejszych ustaleń owego konceptu w sposób
jaki byłby zrozumiały dla laików. Dlatego strona ta
podsumowuje skrótowo najważniejsze fragmenty Konceptu
Dipolarnej Grawitacji, dla uproszczenia i skrócenia
prezentacji usuwając z nich niemal cały aparat
dedukcyjny oraz opisy niemal wszystkich materiałów
dowodowych. Niestety, po usunięciu dedukcji wyjaśniających
"dlaczego" ten koncept doszedł do określonych
ustaleń, a także po wyeliminowania dowodów wykazujących
że ustalenia te pokrywają się z rzeczywistością,
zaprezentowanie poszczególnych wyjaśnień w sposób
jaki NIE zabrzmiałby naiwnie ale ciągle byłby zrozumiały dla
laików, okazuje się ogromnie trudne. Dlatego chciałbym
tu uprzedzić czytelników że ta strona podsumowuje
jedynie co Koncept Dipolarnej Grawitacji
ustalił i stwierdza. Natomiast aby dowiedzieć się
dlaczego stwierdza to a nie coś zupełnie innego,
a także jakie dowody to potwierdzają, czytelnik
musi odwołać się do tomów 4 i 5 monografii
[1/4]
zawierających pełny opis tego konceptu.
#A2.
Jak wygląda i działa owo dipolarne pole grawitacyjne (tj. pole opisane "Konceptem Dipolarnej Grawitacji"):
Jak zapewne pamiętamy to ciągle z lekcji
fizyki, w naturze istnieją dwa odmienne
rodzaje pola siłowego. Do ich opisu zazwyczaj używa
się nazw (1) pole monopolarne oraz (2)
pole dipolarne. Pierwsze z nich jest
polem statycznym, znaczy powstaje ono w
zjawiskach w których pojawiają się jakieś
oddziaływania siłowe przy jednoczesnym
braku ruchu. Z kolei drugie z nich jest polem
dynamicznym, znaczy powstaje ono w
zjawiskach kiedy to ruch wyzwala działanie
jakichś sił. Przykładami statycznego pola
monopolarnego jest pole elektryczne,
a także pole powstałe np. po sprężeniu
powietrza w oponie naszego samochodu.
Z kolei przykładami dynamicznego pola
dipolarnego jest pole magnetyczne,
a także pole formowane na wlocie i
wylocie naszego odkurzacza domowego
kiedy przez odkurzacz ów przepływa strumień
powietrza. Każde z owych dwóch zasadniczych
rodzajów pola odnacza się odmiennymi cechami.
I tak przykładowo, jednoimienne "monopole" z
pola monopolarnego zawsze nawzajem się
odpychają od siebie. To właśnie z powodu
owego wzajemnego odpychania się jednakowych
monopoli, powietrze z opony naszego
samochodu korzysta z każdej okazji aby
się ulotnić, zaś obiekty naładowane elektrycznie
wypychają ładunki na swoje powierzchnie -
czego następstwem jest że z upływem
czasu same się rozładują. Dla odmiany,
w polu dipolarnym jest zupełnie odwrotnie,
tj. wszelkie obiekty poddane działaniu
danego bieguna pola dipolarnego nawzajem
są do siebie "dociskane" formując dobrze
znane w hydromechanice ciśnienie dynamiczne
opisane przez tzw. "równanie Bernoulli'ego".
Owo dociskanie wszelkich obiektów na biegunie
pola dipolarnego sprawia wrażenie że obiekty
te nawzajem się "przyciągają". Przykładowo,
to właśnie z powodu tego "dociskania" do
siebie obiektów wystawionych na działanie
pola dipolarnego przy danym biegunie,
piłeczka pingpongowa po włożeniu jej do
strumienia wody z fontanny utrzymuje się
i zawisa w owym strumieniu wyglądając jakby
przez strumień ten była "przyciągana".
Podobnie jest z polem magnetycznym,
które sprawia wrażenie, że przyciąga ono
do siebie poddające sie jego działaniu
obiekty (np. ferromagnetyki). Oczywiście,
takich atrybutów unikalnych dla statycznych
pól monopolarnych i dynamicznych pól
dipolarnych jest znacznie więcej - ich wykaz
zestawiony został w podrozdziale H1.1.1
z tomu 4 monografii
[1/4].
Jeśli rozważy się cechy charakteryzujące
pole grawitacyjne, wówczas okazuje się
że wszystkie cechy grawitacji pokrywają
się dokładnie z cechami dynamicznego
pola dipolarnego, oraz zaprzeczają one
cechom statycznego pola monopolarnego.
Przykładowo, pole grawitacyjne powoduje
wzajemne "dociskanie" do siebie cząsteczek
materii, które to dociskanie sprawia wrażenie
jakby owa materia się "przyciągała". Jednak
jest to jedynie wrażenie, bowiem grawitacja działa
na materię tylko dokładnie tak samo jak
wszelkie dynamiczne pola dipolarne działają
na poddające się im obiekty. Przykładowo,
tak samo jak na materię, grawitacja działa
także na inne obiekty - np. na światło (tj. wiadomo,
że silne pole grawitacyjne ugina przebieg
promieniowania elektromagnetycznego - co
znane jest doskonale i wykorzystywane
np. w astronomii). Zarówno więc materia, jak
i światło, wykazują jakby efekt "przyciągania"
identycznego do tego które doświadczane jest przez
piłeczkę pingpongową zawieszoną w dipolarnym
strumieniu wody z fontanny i jakby "przyciąganą"
przez ową wodę. Znaczy, że materia zachowuje
się zupełnie odwrotnie do nośników pól
monopolarnych odpychających się
wzajemnie od siebie - jak to widzimy np.
w ładunkach elektrycznych czy w cząsteczkach
powietrza z opony samochodu. Fakt zaś
pokrywania się cech grawitacji z wszystkimi
cechami pól dipolarnych praktycznie
oznacza, że grawitacja faktycznie jest
dynamicznym polem dipolarnym - na
przekór iż dotychczasowa nauka ziemska
błędnie zakwalifikowywała ją do pól
monopolarnych. Najwyższy więc czas aby
naprawić ten błąd dotychczasowej nauki
ziemskiej i zakwalifikować grawitację poprawnie
do klasy pól dipolarnych.
Jeśli zaakceptuje się od dawna istniejące
i już zidentyfikowane dowody, że grawitacja
jest dynamicznym polem dipolarnym,
wówczas jednocześnie musi się zaakceptować,
że wszechświat wygląda i działa zupełnie
inaczej niż dotychczas naukowcy to opisywali.
Wszakże dotychczasowy wygląd i działanie
wszechświata wypracowane i opisane zostały
dla wysoce błędnego (niepisanego) fundamentalnego
założenia, że grawitacja jest polem monopolarnym.
Skoro zaś dotychczasowe opisy naukowe
wszechświata oparte zostały na aż tak
błędnym fundamencie, jest oczywiste,
że niemal wszystko co one stwierdzają
musi być błędne i to aż do samych podstaw.
Pierwszym ustaleniem które natychmiast się
rzuca w oczy po uznaniu zasadności Konceptu
Dipolarnej Grawitacji, to że przy dipolarnej grawitacji
wszechświat musi składać się aż z dwóch
odrębnych światów, podobnie jak w odkurzaczu
istnieją dwa bieguny dla przepływającego przez
niego powietrza. (Owe bieguny to "wlot" powietrza
oraz "wylot" powietrza.) Nasz świat fizyczny
w którym żyjemy i który poznajemy naszymi
zmysłami, jest właśnie "wlotem" dla grawitacji.
Z kolei poza niewidzialną dla nas barierą
kryje się jeszcze jeden świat równoległy do
naszego. Przez Koncept Dipolarnej Grawitacji
zwany jest on przeciw-światem.
Ów przeciw-świat jest właśnie biegunem "wylotowym"
dla grawitacji. Podobnie jak nasz świat wypełniony
jest materią, również ów przeciw-świat jest
wypełniony odpowiednią dla niego substancją.
Tyle tylko, że owa substancja z przeciw-świata musi
się cechować własnościami które są dokładnie odwrotne
do własności materii. Ową substancję która zapełnia równoległy
przeciw-świat i która ma cechy odwrotne niż materia,
Koncept Dipolarnej Grawitacji nazywa przeciw-materią.
Aczkolwiek uznanie Konceptu Dipolarnej Grawitacji
wprowadza ogromną liczbę tego typu szokujących
ustaleń, już choćby tylko samo ustalenie, że wszechświat
składa się z dwóch (a nie jednego) światów o fizykalnej
naturze, wypełnionych dwoma (a nie jednym) rodzajami
substancji o całkowicie przeciwstawnych do siebie cechach,
całkowicie stawia na głowie wszystko to co dotychczasowa
nauka oparta na błędnych bo monopolarnych fundamentach,
starała nam się wmówić. Wszakże taki dwuświatowy wszechświat
z Konceptu Dipolarnej Grawitacji jest bardziej podobny
do tego który opisują nam religie, niż tego który opisuje
nam dzisiejsza fizyka czy astronomia. Przeczytajmy
więc resztę niniejszej strony aby poznać nieco więcej
dziwnych prawd na jego temat.
#B1.
Przeciw-materialne duplikaty obiektów fizycznych, czyli "duchy" tych obiektów:
Koncept Dipolarnej Grawitacji postuluje, że
wszechświat musi się składać aż z dwóch
równoległych światow fizykalnych (tj. "naszego
świata" i "przeciw-świata"), których własności
mają się do siebie jak własności przestrzeni
panujących przy odmiennych biegunach dipola
magnetycznego. Światy te oddzielone są od
siebie nieprzenikalną barierą, zaś do każdego
z nich wyłania się przeciwstawny biegun pola
grawitacyjnego. Z uwagi na naturę grawitacji,
która wymaga aby to pole łączyło ze sobą
jakieś zgrupowania substancji, wszystkie dipole
grawitacyjne zachowują się jak rodzaj "więzów
małżeńskich" łączących ze soba w symetryczne
pary podobne cząsteczki substancji panujących
na obu końcach danego dipola, tj. substancji z
obu tych światów.
W rezultacie, dla każdego obiektu istniejącego
w jednym ze światów, pole grawitacyjne formuje
identyczny do niego duplikat pojawiający się w
drugim z tych światów. Jednym z głównych odkryć
Konceptu Dipolarnej Grawitacji jest więc postulat,
że wszystkie obiekty materialne istniejące w naszym
układzie wymiarów (czyli istniejące w "naszym
świecie") muszą posiadać swoje duplikaty
przeciw-materialne istniejące w równoległym
układzie wymiarów (tj. duplikaty istniejące
w "przeciw-świecie"). Właściwie to faktyczne
istnienie owych duplikatów przeciw-materialnych
może nawet zostać bezspornie dowiedzione
za pośrednictwem naszej dzisiejszej techniki,
poprzez ukazanie ich przy pomocy kamer
Kirlianowskich. Najlepszym eksperymentem
jaki udowadnia istnienie tych przeciw-materialnych
duplikatów, jest wspominany też w punkcie #D1 tej
strony tzw. "efekt ducha liściowego" (“leaf ghost effect”)
opisywany przez Danielę Giordano w podrozdziale
C9 traktatu
[7/2].
(W efekcie tym kamera Kirlianowska pokazuje
kształt przeciw-materialnego duplikatu całego
liścia, nawet kiedy ktoś przetnie ten liść na pół
i położy na elektrodzie kamery tylko jedną jego
połowę.)
Fakt, że zgodnie z Konceptem Dipolarnej Grawitacji
każdy obiekt materialny istniejący w naszym świecie
fizycznym posiada swój przeciw-materialny duplikat
istniejący w przeciw-świecie, wnosi dla nas niewypowiedzianie
istotne następstwa. Uświadamia on wszakże, że dipolarna
grawitacja dokładnie potwierdza to o czym dotychczas
informowały nas wszystkie religie. Wszakże religie
od dawna nas informują, że niezależnie od ciała
fizycznego, każdy z nas posiada także "ducha" istniejącego
w oddzielnym świecie. Ów duch to właśnie opisywany tutaj
przeciw-materialny duplikat danego obiektu fizycznego.
Koncept Dipolarnej Grawitacji nie tylko zresztą potwierdza
owo stwierdzenie religii, ale nawet je poszerza i uściśla.
Wyjaśnia on bowiem że "ducha" takiego (czyli
przeciw-materialny duplikat) posiadają nie tylko
ludzie, ale także zwierzęta, rośliny, a nawet obiekty
dotychczas uważane przez nas za "martwe" - takie
jak kamienie, meble, używane przez nas samochody,
komputery, itp.
(Jeśli czytelnik nie wierzy że jego samochód ma własnego
ducha, wówczas proponuję zabrać go w dłuższą drogę
kiedy jest się w złym humorze, zaś przy najmniejszej
okazji samochodowi temu nawymyślać, albo jeszcze lepiej
nawet go kopnąć czy zaatakować młotkiem - a czytelnik
zobaczy co w podróży tej wówczas się stanie. Jeśli zaś
nie chcemy zaryzykować takiego sprawdzenia, wówczas
wystarczy sobie przypomnieć w jakim nastroju byliśmy
kiedy mieliśmy ostatni wypadek swym samochodem,
oraz co wówczas myśleliśmy o owym samochodzie.)
Najszersze i najbardziej wyczerpujące opisy duplikatów
przeciw-materialnych (tych z przeciw-świata) zawarte są
w podrozdziałach I5.1 i I3.4 z tomu 5 monografii
[1/4].
#B2.
Wyjaśnienie Konceptu Dipolarnej Grawitacji, że pole
magnetyczne jest to strumień cyrkulującej przeciw-materii:
Fizykalne właściwości przeciw-materii, takie
jak brak inercji czy brak lepkości, powodują
że ową substancję należy sobie wyobrażać
jako rodzaj ogromnie ruchliwego płynu.
Płyn ten nieustannie formuje naróżniejsze
cyrkulacje, strumienie, wiry, itp. - co dokładniej
wyjaśniono na odrębnej stronie internetowej
o mechaniźmie formowania
huraganów.
Naprostrzym znanym nam obiektem formującym
właśnie taką cyrkulację tego niezwykłego płynu,
jest każdy magnes. Jak bowiem wyjaśnia to
Koncept Dipolarnej Grawitacji,
każdy magnes jest to po prostu rodzaj jakby
wentylatora który formuje rotowanie przeciw-materii
po obwodach zamkniętych. Oczywiście, każdy
magnes sprzęgniety jest też oddziaływaniami
grawitacyjnymi z przeciw-materią którą wprawia
on w ów obieg rotacyjny. Stąd jeśli dwa magnesy
skierowane są ku sobie tymi samymi biegunami,
wówczas muszą się one nawzajem odpychać.
Owo odpychanie jest identyczne do tego jakie
wystąpiłoby pomiędzy dwoma wentylatorami
które dmuchają wzajemnie na siebie. Tyle,
że wentylatory dmuchają lepkim powietrzem,
zaś magnesy "dmuchają" pozbawioną
lepkości oraz inercji przeciw-materią. Dlatego
dwa magnesy odpychają się nawzajem od siebie
nawet kiedy odwrócone są ku sobie swoimi
biegunami wlotowymi (I).
Wyjaśnienie
Konceptu Dipolarnej Grawitacji,
że "pole magnetyczne to po prostu strumień
cyrkulującej przeciw-materii" ma to następstwo,
że faktycznie w owym koncepcie każdy magnes
ma dwa bieguny jak wentylator, tj. biegun "wlotowy"
(In) oraz "wylotowy" (Out). Moje badania ustaliły,
że biegunem wlotowym (I) do każdego magnesu
jest ten biegun jaki w ziemskim polu magnetycznym
znajduje się przy północnym biegunie geograficznym
"N" Ziemi. Z kolei biegunem wylotowym (O) każdego
magnesu jest ten jaki w polu magnetycznym
Ziemi znajduje się przy południowym biegunie
geograficznym "S" Ziemi. Dlatego nasza planeta
Ziemia faktycznie działa jak ogromny odkurzacz,
co każdy może odnotować obserwując zorze
polarne albo dziurę ozonową.
Istnieje ogromny materiał dowodowy jaki dokumentuje
poprawność powyższego wyjaśnienia dla mechanizmu
formowania pola magnetycznego. Opis tego materiału
zajmuje cały podrozdział H5.3 z tomu 4 monografii
[1/4].
Dla tych czytelników którzy lubią dotykać i oglądać
dowody, jednym z najbardziej namacalnych rodzajów
takich dowodów jest tzw. "węgiel warstwowy".
Węgiel ten został dokładniej opisany oraz zilustrowany
na odrębnej stronie internetowej o nazwie
evidence_pl.htm.
Węgiel ten powstaje we wehikułach UFO w wyniku
zasysania przez potężny strumień przeciw-materii
wprowadzanej przez napęd UFO we właśnie taki
ruch rotacyjny, wszelkiej materii organicznej (oraz
kurzu) zawisłych w powietrzu, oraz następnym
przyklejaniu tej materii organicznej do wlotów
do pędników magnetycznych UFO. Wyrażając
to innymi słowami, z powodu formowania
potężnych cyrkulacji przeciw-materii pędniki
wehikułów UFO lecących nisko nad ziemią
działają jak potężne odkurzacze które zasysają
z ziemi liście, źdźbła trawy, oraz inne organiczne
śmiecie. Po zaś zassaniu, owa materia organiczna
ulega zwęgleniu formując właśnie ów niezwykły
"węgiel warstwowy". Podczas lądowań UFO węgiel
ten czasami jest odkruszany i opada on na Ziemię.
W dosyć podobny sposób jak pole magnetyczne
przeciw-materia formuje również pole elektryczne.
Tyle że polem elektrycznym jest nie sama cyrkulacja
przeciw-materii, a zmiany ciśnienia tej substancji
indukowane w rezultacie owej cyrkulacji. Więcej
na temat mechanizmu formowania pola elektrycznego
opisane jest w podrozdziale H5.1 z tomu 4 monografii
[1/4].
Wzajemna relacja pomiędzy obiektem materialnym
istniejącym w naszym układzie wymiarów ("naszym
świecie") i jego przeciw-materialnym duplikatem
istniejącym w równoległym układzie wymiarów (tj.
w "przeciw-świecie") może zostać opisana podobieństwem
przedmiotu i jego lustrzanego odbicia, różnicami pomiędzy
komputerowym hardware i software, czy ideami "ciała"
i "ducha" postulowanymi przez różne religie. Podobnie
bowiem jak jest to z obiektem i jego lustrzanym odbiciem,
obie części danego obiektu stanowią wierne odbicia
swej przeciwstawnej kopii, a także dokładnie naśladują
wzajemne poruszenia. Zarówno obiekt materialny jak
i jego przeciw-materialny duplikat mogą też być niezależnie
od siebie uchwycone i przemieszczone w przestrzeni.
Jednakże z powodu połączenia obu części dipolami
grawitacyjnymi, niezależnie która z tych części zostanie
najpierw uchwycona i najpierw przemieszczona, druga
część musi dokładnie odwzorowywać jej ruchy. Z tego
też względu, zależnie która z obu części obiektu zostaje
uchwycona jako pierwsza i najpierw przemieszczona
w przestrzeni, Koncept Dipolarnej Grawitacji postuluje
istnienie aż dwóch odrębnych rodzajów ruchu, zwanych
ruchem fizycznym i ruchem telekinetycznym. Ruch
fizyczny następuje, gdy najpierw przemieszczona
zostaje materialna część obiektu, natomiast jego przeciw-materialny
duplikat podąża w ślad za nią unoszony siłami oddziaływań
grawitacyjnych. Natomiast ruch telekinetyczny
następuje, kiedy najpierw jest przemieszczona część
przeciw-materialna danego obiektu, natomiast jego
część materialna podąża za nią unoszona siłami oddziaływań
grawitacyjnych. Aby zilustrować powyższe na przykładzie,
ruch telekinetyczny postulowany Konceptem Dipolarnej
Grawitacji jest jak wymuszanie poruszeń przedmiotów
materialnych, poprzez powodowanie przemieszczania
się w lustrze odbić tych przedmiotów. Oczywiście, aby
przykład ten działał w rzeczywistości, światło musiałoby
zachowywać się jak siły grawitacyjne. Inne, bardziej
obrazowe wyjaśnienie dla ruchu telekinetycznego byłoby
iż jest to "poruszanie obiektami poprzez przemieszczanie
ich 'ducha'".
Telekineza
jest to popularna nazwa dla opisywanego tutaj
ruchu telekinetycznego. Telekineza posiada
dwie zasadnicze wersje, mianowicie ludzką
i techniczną. Ludzka wersja telekinezy zwykle
nazywana jest "psychokinezą". Jej najczęściej
spotykane przykłady obejmują telekinetyczne
uginanie różdżki radiestezyjnej, oraz lewitację.
Natomiast techniczna wersja telekinezy najczęściej
jest manifestowana w formie tzw. "trwałego
natelekinetyzowania substancji", opisanego
szerzej w punkcie #F2 tej strony. Innym źródłem
technicznej telekinezy są tzw.
urządzenia darmowej energii.
W 1924 roku wielki fizyk francuzki, Louis DeBroglie,
opublikował swoje ważne odkrycie czasami nazywane
"Zasadą Symetryczności Natury". Zgodnie z tą zasadą,
we wszechświecie wszystko jest symetryczne na wiele
różnorodnych sposobów. Niektóre bardziej powszechne
manifestacje tej symetryczności dyskutowane są w
podrozdziale H6.1 z tomu 4 monografii [1/4]. Dla
przykładu, wszystko posiada swoją odwrotność.
Jeśli więc jakaś cząsteczka jest znana, jej antycząsteczka
musi także istnieć. Przykładami są tu elektron i
pozytron czy proton i antyproton. Także każde
zjawisko musi posiadać swoje anty-zjawisko.
Owa DeBroglie'wska "Zasada Symetryczności
Natury" wskazuje fundamentalną regułę obowiązującą
dla całego naszego wszechświata, mianowicie
że "każde zjawisko musi posiadać odpowiadające
mu przeciw-zjawisko". Do chwili obecnej odkrytych
już zostało dziesiątki zjawisk i przeciw-zjawisk jakie
potwierdzają poprawność tej reguły. Dla przykładu:
zjawisko luminescencji elektrycznej wykorzystywane
w najróżniejszych świetlówkach i diodach luminescencyjnych
do zamiany prądu elektrycznego w światło, posiada
przeciw-zjawisko w postaci zjawiska fotoelektrycznego
jaki w fotokomórkach i fotoogniwach transformuje
światło na prąd elektryczny. Z kolei tzw. "reguła lewej
ręki" - zwana także "regułą silnika", która opisuje
zjawiska wykorzystywane do zamiany elektryczności
na ruch, posiada swoje przeciwieństwo w "Flemingowskiej
zasadzie prawej ręki" - zwanej także "regułą generatora",
która transformuje ruch w prąd elektryczny. Efekt
Seebeck'a, jaki powoduje przepływ elektronów
poprzez podgrzewane złącze dwóch przewodników,
posiada przeciw-zjawisko w postaci efektu Peltier'a,
który wywołuje chłodzenie i podgrzewanie metali
takiego złącza - jeśli przepuszczono przez nie prąd.
Efekt piezoelektryczny zamieniający ściskanie
kryształu na ładunek elektryczny gromadzący
się na jego powierzchniach, jaki wykorzystywany
jest np. w piezoelektrycznych zapalniczkach
gazowych do wytworzenia iskry zapalającej,
posiada też swoje dokładne przeciwieństwo
jakie zamienia napięcie przyłożone do powierzchni
kryształu na jego ruch skurczowy i jakie
niefortunnie nazywane jest tą samą nazwą
"efekt piezoelektryczny". (To przeciw-zjawisko
wykorzystywane jest np. w piezoelektrycznych
generatorach wibracji, a także w naszych zegarkach
kwarocwych.) Itd., itp.
Jeśli więc znajdziemy jakieś odstępstwo od
DeBroglie'wskiej symetryczności natury, jest
oczywistym że jego anty-partner ciągle pozostaje
nieodkryty. Aż do 1985 roku jednym z takich
odstępstw było pole grawitacyjne. Na szczęście
opisywany na tej stronie Koncept Dipolarnej
Grawitacji wskazał że anty-partner dla grawitacji
z naszego świata ukrywa się przed nami w
równoległym przeciw-świecie.
Kolejnym odstępstwem od owej
zasady symetryczności natury było zjawisko
tarcia. Dlatego też intensywne poszukiwania
anty-partnera dla tarcia były w pełni uzasadnione.
Ten anty-partner został ujawniony podczas
badań nad zjawiskiem telekinezy. Mianowicie,
zjawisko telekinezy okazało się być dokładną
odwrotnością zjawiska tarcia (znaczy telekineza
okazała się być anty-zjawiskiem dla tarcia).
W sposób dokładnie odwrotny do tego jak zjawisko
tarcia spontanicznie konsumuje energię ruchu oraz
produkuje energię termiczną (tj. tarcie transformuje
ruch na ciepło), zjawisko telekinezy spontanicznie
konsumuje energię cieplną zawartą w otoczeniu
obiektów przemieszczanych telekinetycznie oraz
produkuje ruch (tj. telekineza transformuje ciepło
na ruch). Owa niezwykła zdolność telekinezy,
że jest ona w stanie pochłaniać energię cieplną
ze swego otoczenia oraz transformować ową
pochłoniętą energię cieplną na ruch, posiada
nieogarnięte następstwa dla naszej energetyki.
Wszakże pozwala ona na zbudowanie urządzeń
technicznych które dzięki wyzwoleniu technicznej
wersji telekinezy będą spontanicznie pozyskiwały
energię cieplną ze swego otoczenia i zamieniały
tą energię na użyteczną formę. Urządzenia takie
popularnie nazywane są
urządzeniami darmowej energii.
Kilka już istniejących ich prototypów opisane zostało
na poświęconej im odrębnej stronie internetowej.
Owo spontaniczne konsumowanie ciepła otoczenia
podczas formowania ruchu telekinetycznego posiada
kilka następstw ubocznych. Przykładowo, powoduje ono że
w pobliżu urządzeń które formują ruch telekinetyczny
robi się nagle bardzo zimno. Owo zimno daje się
nawet odczuć, kiedy same urządzenia telekinetyczne
pozostają dla nas niewidzialne ponieważ pracują
w "stanie telekinetycznego migotania" opisanego
w następnym punkcie tej strony. To właśnie z jego
powodu folklor ludowy stwierdza, że pojawianiu
się wszelkich "nadprzyrodzonych" istot zawsze
towarzyszyło raptowne zimno w danym pomieszczeniu.
Drugim rzucającym się w oczy następstwem ruchu
telekinetycznego jest pojawianie się unikalnego
jarzenia zwanego "jarzeniem pochłaniania".
Jego przykład pokazany jest na ilustracji "Fot. #1".
Owe zjawiska uboczne towarzyszące telekinezie,
tj. spadek temperatury otoczenia oraz pojawianie
się jarzenie pochłaniania, umożliwiają niemal
każdemu czytelnikowi zrealizowanie doświadczeń
empirycznych które są w stanie naocznie go przekonać,
że Koncept Dipolarnej Grawitacji jest poprawny.
Techniczna wersja telekinezy okazuje się relatywnie
prosta do wyzwolenia. Objawia się ona bowiem
wszędzie tam gdzie linie sił pola magnetycznego
zostaną przyspieszone lub opóźnione. Owa
łatwość wyzwolenia technicznej wersji telekinezy
okazuje się wysoce obiecująca w wykorzystaniu
tego zjawiska do celów napędowych. Możliwe jest
bowiem budowanie statków kosmicznych z napędem
magnetycznym, niemal identycznych do opisywanego
na odrębnej stronie wehikułu nazywanego
magnokraftem,
które to statki będą przemieszczały się w przestrzeni
za pośrednictwem właśnie zjawiska technicznej
telekinezy. Koncept Dipolarnej Grawitacji nazywa
owe statki "magnokraftami drugiej generacji". Ich
dokładny opis zaprezentowany został z rozdziale
L z tomu 10 monografii
[1/4].
Znacznie więcej informacji na temat telekinezy
zawarte zostało w podrozdziale H6.1 z tomu 4
monografii
[1/4].
Z kolei naróżniejsze zastosowania techniczne
telekinezy opisane są w rozdziałach L i K z
tomu 10 owej monografii.
Na temat telekinezy istnieje także odrębna strona
internetowa nazywająca się
telekineza.
W tym miejscu warto także odnotować, że sam
fakt że telekineza istnieje na przekór iż nasza
dotychczasowa nauka oparta na błędnych
fundamentach monopolarnej grawitacji nie
była w stanie wyjaśnić owego zjawiska, jest
jeszcze jednym z dowodów w ogromnej
kolekcji materiału dowodowego podpierającego
poprawność opisywanego tutaj Konceptu
Dipolarnej Grawitacji.
Fot. #1: Jarzenie pochłaniania wydzielane spontanicznie
przez obiekty które przemieszczają się na zasadzie ruchu
telekinetycznego, zaś podczas owego przemieszczania się
zmuszone są one pokonać jakąś znaczącą siłę przeciwdziałającą
ich ruchowi. Jarzenie to, to rodzaj jakby "upiornego" białego
światla wydzielającego się z przestrzeni otaczającej bezpośrednio
obiekty przemieszczane telekinetyczne, z której to przestrzeni
zjawisko telekinezy spowodowało spontaniczne pochłonienie
ciepła otoczenia. Jarzenie to jest bardzo podobne do zimnego
światła Księżyca. Kiedyś było ono uważane za nadprzyrodzone.
Na powyższym zdjęciu jest ono emitowane z przestrzeni
otaczającej różdżkę radiestezyjną która przemieszczona
została właśnie za pomocą ruchu telekinetycznego. Takie
"upiorne" jarzenie pochłaniania, razem ze spadkiem temperatury
otoczenia, są dwoma najważniejszymi wskaźnikami ruchu
telekinetycznego. Ich pojawianie się pozwala nam na proste
odróżnianie pomiędzy ruchem telekinetycznym, a zwykłym
ruchem fizycznym.
Jarzenie pochłaniania powstaje gdy, zgodnie z tzw. "postulatem
samoczynnej wymiany ciepła z otoczeniem" opisanym
w podrozdziałach H6.1.3 i H1.3 monografii [1/4], obiekty
przemieszczane telekinetycznie zaspokajają swoją konsumpcję
energii poprzez spontaniczne pochłnięcie ciepła z najbliższego
otoczenia owych przemieszczonych obiektów.
Z kolei taka absorpcja ciepła powoduje gwałtowną zmianę
orbit elektronów w materii z której ta energia cieplna została
pochłonięta (elektrony te spadają na niższe orbity). Zgodnie
zaś z fizyką kwantową taka zmiana orbit elektronów musi
wiązać się z emisją fotonów. Stąd następstwem ruchu
telekinetycznego jest właśnie świecenie atomów materii
otaczającej przemieszczany obiekt. Najdostępniejszym
źródłem biologicznego ruchu telekinetycznego są radiesteci,
których różdżki zostają ugięte telekinetycznie w dół w chwili
wykrycia żyły wodnej. (U kobiet-różdżkarzy uginanie to
zwykle następuje w górę.) Powyższe zdjęcie ilustruje niezwykle
silne jarzenie pochłaniania wydzielane z przestrzeni otaczającej
koniec różdżki radiestezyjnej ugiętej w górę w chwili wykrycia
wody. Oryginalnie było ono opublikowane w dwóch książkach
Christopher'a Bird'a, zatytułowanych: [1Rys.H1] "Divining"
(A Raven Book, London 1979, ISBN 354 043889, strona 7);
oraz [2Rys.H1] "The divining hand" (1st edition, E.P. Dutton,
New York 1979, ISBN 0-525-09373-7, strona 7). Na początku
swych badań nad zjawiskiem telekinezy ja też wykonałem
własną serię zdjęć różdżek radiestezyjnych, utrwalając
pojawiające się na nich jarzenie pochłaniania. Aczkolwiek
zarejestrowałem przypadki wystarczające do dowiedzenia
poprawności swoich teorii, radiesteci jakich fotografowałem
nie wytwarzali efektów świetlnych aż tak spektakularnych jak
ten pokazany na powyższym zdjęciu. Moje badania ujawniły
więc, że poszczególni radiesteci, podobnie jak indywidualni
uzdrowiciele, są w stanie wytworzyć efekt telekinetyczny o
różniącej się intensywności. Osoby zdolne do efektu o
intensywności tak dużej jak ta pokazana na powyższej
fotografii występują niezwykle rzadko. Dalsze opisy
powyższego zdjęcia przytoczone są w podpisach pod
ilustracjami z rysunku H1 w monografii [1/4], rysunku
L1 w monografii [8], a także rysunku J1 w monografii
[1/3] (wszystkie te monografie dostępne są gratisowo
za pośrednictwem "Menu 2" z niniejszej strony internetowej).
* * *
Zauważ że daje się zobaczyć powiększenie
każdej fotografii z niniejszej strony internetowej. W tym celu wystarczy zwykle
kliknąć na tą fotografie. Ponadto, większość tzw. browserów które
obecnie są w użyciu, włączając w to popularny "Internet Explorer", pozwala na
załadowanie każdej ilustracji do swojego
własnego komputera, gdzie można jej się do woli przyglądać, gdzie daje się ją
zredukować lub powiększyć, a także gdzie ją można wydrukować za pomocą
posiadanego przez siebie software graficznego.
Mechanizm działania ruchu telekinetycznego
różni się w całym szeregu aspektów od
mechanizmu działania ruchu fizycznego.
Jedną z najistotniejszych takich różnic jest
że podczas ruchu telekinetycznego przemieszczany
obiekt zmienia swoją konsystencję z materii
w rodzaj energii, czy też w rodzaj swego
własnego nie-materialnego wzorca. Podczas
owej zmiany konsystencji, obiekt ten na chwilę
znika też z widoku. Wszakże istnieje wówczas
wyłącznie w formie energii, a nie w formie materii.
Podczas ruchu telekinetycznego dany obiekt jest
więc widoczny jedynie przed zapoczątkowaniem
owego ruchu, oraz po jego zakończeniu. W
trakcie zaś trwania tego ruchu obiekt ten przestaje
być widoczny. Tyle tylko, że z powodu ogromnej
szybkości realizowania ruchu telekinetycznego
okres czasu w przeciągu którego dany obiekt
staje się niewidzialny dla ludzkich oczu jest
ogromnie krótki. Niemniej okres ów daje
się sztucznie wydłużyć poprzez jego szybkie
powtarzanie, czyli poprzez techniczne
formowanie wysoce niezwykłego tzw.
"stanu telekinetycznego migotania".
Ów "stan telekinetycznego migotania"
to po prostu szybko powtarzane impulsy ruchu
telekinetycznego. Impulsy te następują po
sobie tak szybko, że owe krótkie przedziały
czasu kiedy poddawany im obiekt zamienia
swoją konsystencję w niewidzialną dla ludzkich
oczu energię, zaczynają czasowo dominować.
Czyli poddawany im obiekt zaczyna przez
dłuższy czas być niewidzialny niż widzialny,
a stąd całkowicie znika on
wtedy z ludzkiego widoku. Faktycznie to
w stanie tym wykorzystywane jest dokładnie
to samo zjawisko które powoduje, że w naszych
kinach ciąg nieruchomych klatek filmowych
widziany jest jako ruchomy obraz. Tyle tylko że
w stanie telekinetycznego migotania poszczególne
impulsy ruchu telekinetycznego które powodują
znikanie obiektu z widoku powtarzane są zwykle
z ogromnymi częstotliwościami około 3000 Hz -
po szczegóły patrz podrozdział N5.1.1 z tomu
11 monografii [1/4].
(Dla porównania, ruchomy obraz w kinie kiedyś
formowany był z częstotliwością migotania 24
klatek na sekundę, podczas gdy obraz w naszym
telewizorze migocze z częstotliwością 50 Hz.)
Tak szybkie powtarzanie owych impulsów ruchu
telekinetycznego powoduje, że poddany tym
impulsom obiekt trwały staje się całkowicie
niewidzialny dla ludzkich oczu.
Stan telekinetycznego migotania posiada również
i tę cechę, że w owych krótkich przedziałach czasu
kiedy dany obiekt fizyczny staje się energią, atomy
owego obiektu mogą zostać przesunięte pomiędzy
atomami innego obiektu stałego. W ten sposób
wehikuły napędzane telekinetycznie są w stanie
przemieszczać się przez dowolne obiekty stałe.
Wszelkie bowiem obiekty stałe na ich drodze
zachwują się wobec nich tak jakby wykonane
zostały z jakiegoś płynu a nie z materii stałej.
Znacznie więcej informacji na temat wysoce
niezwykłego stanu telekinetycznego migotania
zaprezentowane zostało w podrozdziale L2 z
tomu 10 monografii
[1/4].
#D1.
Jaki materiał dowodowy potwierdza poprawność Konceptu Dipolarnej Grawitacji:
Już obecnie zgromadzone zostało całe
zatrzęsienie dowodów empirycznych jakie
potwierdzają, że przeciw-świat definitywnie
istnieje, a tym samym że Koncept Dipolarnej
Grawitacji jest poprawny. Przytoczmy tutaj
kilka przykładów takiego materiału dowodowego.
Ludzi oczywiście najbardziej przekonuje jeśli
coś mogą zobaczyć na własne oczy. Anglicy
nawet powiadają, "zobaczyć to uwierzyć"
("seeing is believing"). Jak też się okazuje,
istnienie przeciw-świata, a ściślej istnienie
duplikatów przeciw-materialnych (duchów)
formowanych w przeciw-świecie, faktycznie
można też zobaczyć na nasze własne oczy.
Umożliwia to tzw. fotografia Kirlianowska.
Pozwala ona nam bowiem zobaczyć obiekty
jakie istnieją w owym przeciw-świecie - jednak
nie istnieją już w naszym świecie. Najbardziej
illustratywne obrazy z tamtego przeciw-świata
są wytwarzane podczas tzw. "eksperymentu
ducha liściowego" ("ghost-leaf experiment")
wykonanego kamerą Kirlianowską. W owym
eksperymencie połowa liścia jest usuwana,
podczas gdy pozostała połowa układana jest
na kamerze Kirlianowskiej. Jednak kamera
pokazuje cały liść. W podobny sposób kamera
Kirlianowska pokazuje obrazy całych amputowanych
palców - jakich duplikaty ciągle są obecne
w przeciw-świecie. (Więcej na temat owego
"efektu ducha liściowego" wyjaśnione jest
w podrozdziale C9 traktatu
[7/2].)
W sposób wzrokowy efekty istnienia w przeciw-świecie
tzw. "wirów przeciw-materii" dają się nam
również odnotować np. na kałużach powstałych
po deszczu. Być może czytelnicy odnotowali
kiedyś, że po tym jak deszcz uformuje na ziemi
kałuże przeźroczystej wody, fale formowane
na ich powierzchniach wykazują gwałtowne
ruchy czegoś niewidzialnego w obrębie owych
kałuż. Ruchy te nie są wiatrem, ponieważ
pojawiają się one i zakłocają kałuże z równą
siłą także w bezwietrzne dni. Zresztą, jeśli się
ich wypatruje, wówczas można je też zobaczyć
w wannach z naszych łazienek, a także w
talerzach z wodą (nawet kiedy woda jest gorąca).
Nie są one również żadnymi żyjątkami wodnymi,
bowiem przeźroczysta woda ujawnia iż brak
w niej jakichkolwiek żyjątek. Jednak ciągle
coś sporadycznie zakłóca powierzchnię tych
kałuż, powodując formowanie na owej wodzie
śladów jakby od niewidzialnych miniaturowych
motorówek. Tym niewidzialnym czymś, co penetruje
i zakłóca wodę w kałużach po deszczu, są tzw.
"wiry przeciw-materii". Ogromne odmiany
owych wirów powodują huragany i tornada, a także
napędzają prądy morskie na Ziemi. Te ogromne
odmiany opisane zostały na stronie internetowej o
huraganach.
Jednak niezależnie od owych ogromnych odmian
takich wirów, w przeciw-świecie istnieją ich mniejsze
wersje, o średnicy sznurka i o wielkości np.
gumki do majtek. To właśnie ruch tych mniejszych
wersji owych wirów przeciw-materii przez kałuże
wody może zostać przez nas wzrokowo odnotowany
po każdym deszczu.
Istnienie przeciw-świata opisywane jest też przez
niemal wszelkie religie. Jest to wszakże ten sam
świat w którym nasze duchy przebywają. Kolejnym
więc relatywnie powszechnie znanym materiałem
dowodowym na poprawnośc Konceptu Dipolarnej
Grawitacji są relatywnie zgodne ze sobą stwierdzenia
wszystkich religii istniejących na Ziemi.
Istnienie przeciw-świata może też zostać łatwo
dowiedzione naukowo poprzez analizę zachowania
się linii sił pola grawitacyjnego. Mianowicie,
istnieje całe zatrzęsienie dowodów że linie
sił pola grawitacyjnego wykazują dynamiczny
charakter dipolarny, właśnie podobny do tego
wykazywanego przez pole magnetyczne.
Przykładem owej kategorii dowodowej jest
wyjaśniony w punkcie #A2 tej strony fakt, że
grawitacja wyzwala siły "dociskające" (tyle
że przez nas odbierane jako "przyciąganie")
jakie oddziaływują nie tylko na materię, ale
także na wszelkie inne obiekty w jej zasięgu,
np. na światło. Stąd podobnie jak pole
magnetyczne grawitacja także posiada dwa
bieguny (mianowicie wlot - inlet "I" oraz
wylot - outlet "O"). Tyle tylko że na przekór tego
dipolarnego charakteru grawitacji, w naszym
świecie widzimy jedynie pierwszy (tj. wlot "I")
jej biegun. To praktycznie oznacza, że drugi
biegun dynamicznego pola grawitacyjnego
znika z naszego świata i wyłania się w tym
innym, równoległym świecie. Niefortunnie,
ponieważ nasze zmysły umiejscowione są
w tym świecie fizycznym, nie widzimy co
dzieje się w owym innym równoległym
przeciw-świecie. Jest to trochę jak z ludźmi
pływającymi w morzu. Ponieważ ich oczy
znajdują się ponad poziomem wody, nie
są oni w stanie widzieć że pod powierzchnią
wody kryje się cały podwodny świat. Jednak
fakt istnienia jeszcze jednego świata zdradzany
jest przez przebieg zjawisk które jesteśmy w
stanie obserwować. Wszakże wszystkie z owych
zjawisk, które przebiegają jednocześnie w obu
światach, muszą wykazywać dualny charakter.
Faktycznie też, przykładowo światło jest już nam
doskonale znane z owego dualnego charakteru.
Dualność tą opisuje wszakże korpuskularna i falowa
teoria światła. Jak to doskonale ujęto w książce
[1H1.1] pióra O.H. Blackwood and others:
"General Physics", 4th edition, John Wiley & Sons,
Inc., 1973 strona 665, "Fizycy żartobliwie obciążani
są wierzeniem w fale świetlne w poniedziałki, środy
i piątki, zaś wierzeniem w korpuskuły świetlne we
wtorki, czwartki i soboty". {Moja własna obserwacja
dodaje do tego, że "w niedziele w kościołach fizycy
demonstrują kompletną negację wszystkiego co
stwierdza dotychczasowa fizyka".} Oczywiście, nie tylko
światło wykazuje taką dualność. Przykładowo, teoria
o "falowo-cząsteczkowej dualność materii" stwierdza,
że dualność tą wykazują również cząsteczki elementarne
oraz praktycznie wszelka materia.
Oczywiście, na dodatek do dowodów na
poprawność Konceptu Dipolarnej Grawitacji
przedstawionych powyżej, tomy 4 i 5 monografii
[1/4]
przedstawiają całe morze innych dowodów.
Aby nazwać tutaj choćby niektóre z nich, to należy do
nich tzw. "jarzenie pochłaniania" wydzielane podczas
ruchu telekinetycznego (patrz "Fot. #1"), ESP
oraz instynkt u zwierząt, czyli fakt komunikowania
się ludzi i zwierząt z ową myślącą substancją
z przeciw-świata, faktyczne
istnienie zjawisk telekinezy i telepatii, itd., itp.
Aby poznać wszystkie owe dowody, najlepiej
byłoby przeczytać całą monografię
[1/4],
lub przynajmnie przeczytać podrozdziały H1.1,
H5.3, I3.3, oraz I7 z jej tomów 4 i 5.
#E1.
Drugie ciało jakie posiadamy, energia moralna, uczucia, nirwana, depresja, akupunktura, moralność, prawa moralne, totalizm, pasożytnictwo, itp.:
Wyjaśnijmy sobie teraz najważniejsze
szczegóły owego tajemniczego "przeciw-świata"
który zawiera w sobie część softwarową
naszego wszechświata. Faktycznie to
słyszymy o owym przeciw-świecie z
naszych religii. Tyle tylko, że będąc
stwarzane tysiące lat temu, religie te
nie są w stanie wyjaśnić go z użyciem dzisiejszej terminologii i nowoczesnych pojęć.
Religie nazywają ów przeciw-świat z użyciem innych nazw, np. jako "tamten
świat", "drugi świat", "świat duchów", itp. To właśnie w owym przeciw-świecie
nasze dusze są zawarte. Tam też się przenosimy po śmierci. Szczęśliwie
dla nas, Koncept Dipolarnej Grawitacji jest obecnie w stanie wyjaśnić nam
znacznie więcej na temat owego drugiego świata, niż to czyniły religie.
Koncept ten udowadnia bowiem, że pole grawitacyjne jest faktycznie dynamicznym
polem dipolarnym, bardzo podobnym do pola magnetycznego, tj. posiadającym
dwa wyraźne bieguny: wlot "I" (inlet), oraz wylot "O" (outlet). Ponieważ
jednak grawitacja posiada koncentryczny charakter, w naszym świecie możemy
odnaleźć tylko biegun wlotowy "I" tego pola. Drugi biegun "O" grawitacji
znika z naszego świata za nieprzenikalną barierą i wyłania się w innym świecie
jaki jest równoległy do naszego świata. Ten inny "przeciw-świat" jest również
wypełniony odpowiednią substancją zwaną "przeciw-materia". Owa
przeciw-materia formuje tam dokładne duplikaty obiektów istniejących w
naszym świecie. Faktycznie to każdy obiekt istniejący w naszym świecie,
posiada swoją dokładną kopię w owym przeciw-świecie. Dla totalizmu
szczególne znaczenie posiada dokładna kopia naszego ciała zawarta
w przeciw-świecie, którą on nazywa naszym przeciw-ciałem
(religie zwykle nazywają ją "duchem", zaś tzw. "nauki alternatywne"
zwykle referują do niego jako do "ciała astralnego", "ciała energetycznego",
"aury", itp.).
Fakt że posiadamy drugie ciało, przez Koncept
Dipolarnej Grawitacji nazywane "przeciw-ciałem",
wprowadza dla nas cały szereg interesujących
następstw. Najbardziej fundamentalnym z nich
jest, że nasze ciało fizyczne z tego świata nieustannie
wymienia szczególny rodzaj inteligentnej energii z owym
naszym przeciw-ciałem zawartym w przeciw-świecie.
Energia ta nazywana jest energią moralną.
Taka właśnie nazwa została przyporządkowana
owej energii z istotnego powodu. Mianowicie owa
energia moralna jest przez nas generowana tylko
wówczas kiedy wykonujemy jakieś moralnie
właściwe działania (tj. działania które przez religie
zwykle nazywane są "dobrymi uczynkami"). Ciekawe,
że energia moralna nie była dotychczas znana
ziemskiej nauce, chociaż jej działanie samo
rzuca się w oczy w ogromnej liczbie sytuacji.
Kiedy energia moralna przepływa pomiędzy naszym
ciałem fizycznym a przeciw-ciałem, ów jej przepływ
powoduje w nas określone sensacje. Owe sensacje
nazywane są uczuciami. Stąd Koncept
Dipolarnej Grawitacji definiuje uczucia jako sensacje
doznawane podczas przepływu energii moralnej
pomiędzy ciałem fizycznym a przeciw-ciałem.
Generalnie rzecz biorąc, wszelkie przyjemne
dla nas uczucia, powstają kiedy owa energia
moralna wypływa (uchodzi) z naszego
przeciw-ciała i przepływa do naszego ciała
fizycznego. Natomiast wszelkie uczucia jakich
nie lubimy, np. wysiłek, zmęczenie, czy głód,
powstają kiedy nasze ciało w wysiłkiem
"przepompowywuje" ową energię moralną do przeciw-ciała.
Jeśli nasze przeciw-ciało odczuwa brak owej energii
moralnej, wówczas zaczyna ogarniać nas uczucie
depresji. Jeśli zaś przeciw-ciało zgromadziło
nadmiar owej energii moralnej, wówczas energia ta
zaczyna się spontanicznie ulatniać do ciała fizycznego,
co my odczuwamy jako uczucie nieopisanej szczęśliwości
nazywane
nirwaną.
Energia moralna przepływa pomiędzy ciałem fizycznym
i przeciw-ciałem (zaś w przypadku całej planety Ziemia
oraz innych obiektów fizycznych - pomiędzy tymi obiektami
a ich przeciw-materialnymi duplikatami) poprzez specjalne
jakby "zawory" które przez filozofie Wschodu nazywane są
czakramami. Z kolei po naszym ciele i po
przeciw-ciele rozpływa się ona wzdłuż specjalnych
"rurociągów" - przez naukę akupunktury nazywanych
meridianami. Cechą owych meridianów jest
jednak, że różne chroby powodują w nich miejscowe blokady.
Blokady owe można jednak usuwać na kilka najróżniejszych
sposobów, jednym z których jest akupunktura.
Dlatego Koncept Dipolarnej Grawitacji wyjaśnia
akupunkturę jako umiejętność eliminowania blokad
w przepływie energii moralnej przez owe meridiany.
Oczywiście, wszędzie tam gdzie istnieje jakaś forma
energii, istniają również prawa które zarządzają jej
zachowaniem się i przepływem. W przypadku "energii
moralnej" prawa które nią rządzą nazywane są
prawami moralnymi.
Jak niniejszy punkt to ujawnia, owe prawa moralne
wywierają bezpośredni wpływ na nasze uczucia,
na samopoczucie, na zdrowie, itp. Aby więc czuć się
dobrze w życiu, musimy nauczyć się je wypełniać.
Dlatego powołana została specjalna filozofia zwana
totalizm,
która uczy nas jak wypełniać owe "prawa moralne"
we wszelkich swoich działaniach, a stąd jak wieść szczęśliwe,
spełnione, pogodne, oraz zdrowe życie. Jedyna i podstawowa
rekomendacja owej filozofii stwierdza: "we wszystkim
co czynisz pedantycznie wypełniaj prawa moralne".
Tłumacząc to na prostrzy język, jedyną i podstawową
rekomendacją totalizmu jest, że w każdym swoim
działaniu musimy postępować w sposób który jest
moralny, czyli który nie łamie żadnego z praw
moralnych. Warto odnotować, że w dzisiejszych
czasach eskaluje się po świecie filozofia codziennego
życia która stanowi dokładną odwrotność totalizmu.
Filozofia owa przez Koncept Dipolarnej Grawitacji
nazywana jest "pasożytnictwem", ponieważ
ci co ją uprawiają prowadzą życie inteligentnych
pasożytów. Podstawowa doktryna filozofii pasożytnictwa
stwierdza "wypełniaj jedynie te prawa i wymogi do
których wypełnienia zostałeś jakoś przymuszony".
Więcej informacji na temat energii moralnej,
mechanizmu uczuć, działania akupunktury,
sposobu wypracowywania dla siebie nirwany,
itd., itp., wyjaśnione zostało w monografii [1/4].
Przykładowo patrz tam podrozdziały: I4.3
(a także JE3.7 i JD1.6.3) z tomów odpowiednio
5, 9 i 8 - dla opisów energii moralnej, I5.5 i I5.6
z tomu 5 - dla opisów uczuć i akupunktury,
JD1.6.3 i JE4.1 z tomów odpowiednio 8 i 9 -
dla opisu depresji, JF1 do JF9 z tomu 9 - dla
opisów nirwany, I4.1, JA1, JA2.5 z tomów
odpowiednio 5 i 6 - dla opisów praw moralnych,
czy cały tom 6 - dla opisów filozofii totalizmu.
#E2.
Inteligentny przeciw-świat:
Substancja zwana "przeciw-materia", która panuje
w owym równoległym "przeciw-świecie", a także
wszelkie uformowane z niej obiekty włączając w
to nasze przeciw-ciała, wykazują własności które
są dokładnie odwrotne do własności naszej
"materii" i naszych ciał fizycznych. Dla przykładu,
nasza materia wykazuje posiadanie masy, inercji,
oraz tarcia. Dlatego przeciw-materia jest bezważka,
nie posiada inercji, oraz nie wykazuje tarcia.
Najbardziej jednak istotne dla nas okazują się intelektualne
atrybuty naszej materii i przeciw-materii. Mianowicie
nasza materia jest "głupia" w stanie naturalnym.
Dlatego przeciw-materia musi być odwrotna do
głupiej, znaczy musi być "inteligentna" w swoim
stanie naturalnym. To zaś praktycznie oznacza,
że cała owa masa przeciw-materii jaka zawarta
jest w przeciw-świecie wykazuje sobą cechy które
my znamy jako nośniki inteligencji. Dla przykładu,
przeciw-materia jest zdolna w swoim stanie naturalnym
do gromadzenia informacji, przechowywania i
zapamiętywania tej informacji, wyszukiwania informacji,
oraz myślenia. Praktycznie to oznacza, że cały
przeciw-świat jest jak jeden ogromny naturalny
komputer. Jest on w stanie formować programy
jak te w komputerze. Może także uruchamiać
owe programy. Jeden z licznych rodzajów
programów jakie są formowane i przechowywane
w owym ogromnym przeciw-świecie, to programy
działania najróżniejszych praw natury, włączając
w to programy egzekwowania praw moralnych.
Oczywiście, istnieje całe morze dowodów na fakt
że przeciw-świat istnieje oraz że posiada on
inteligencję. Kilka przykładów tego ogromnego
materiału dowodowego dyskutowanych jest
na stronie internetowej
telekinesis_pl.htm.
Dalsze opisy Konceptu Dipolarnej
Grawitacji, włączając w to materiał dowodowy oraz formalny dowód
logiczny na istnienie i inteligencję przeciw-świata, są udostepnione
w tomach 4 i 5 monografii [1/4] "Zaawansowane urządzenia magnetyczne",
oraz w tomach 6 i 7 monografii [8] "Totalizm" - obie te publikacje
są dostępne gratisowo poprzez niniejszą stronę internetową. Ponieważ
nie zajmie wiele czasu przeglądnięcie owych dwóch tomów, zaś ich
poznanie otworzy nasze oczy na wiele zjawisk jakie poprzednio
pozostawały niewyjaśnialne dla naszej nauki ortodoksyjnej, gorąco
zapraszam do rzucenia na nie okiem.
Jak to wyjaśnione zostało powyżej,
w Koncepcie Dipolarnej Grawitacji
nazwa "przeciw-materia" przyporządkowana
została do inteligentnej substancji
która panuje w równoległym świecie
nazywanym "przeciw-światem".
Substancja ta jest bezważka i nie
formuje tarcia. Stąd jest ona rodzajem
jakby ogromnie ruchliwego płynu
(np. jest trochę podobna do wody).
Jednym z bardziej niezwykłych atrybutów
owej substancji z przeciw-świata jest,
że jest ona inteligentna w swoim stanie
naturalnym. To znaczy, że posiada
ona zdolność do samonauki. Ponadto
jest ona w stanie gromadzić i przechowywać
w sobie programy i dane a także
myśleć jak komputer. Stąd faktycznie
owa przeciw-materia jest więc jakby
rodzajem "płynnego komputera" który
nie tylko myśli, oraz nie tylko realizuje
programy które zostały w nim zawarte,
ale który może także przyjmować dowolne
kształty i dowolne zachowania jakie wynik
owego myślenia mu nakazuje. Szokującym
więc następstwem istnienia całego ogromnego
przeciw-świata wypełnionego taką właśnie
myślącą substancją jest, że właściwie to
ów inteligentny drugi świat jest tym co
religie nazywają Bóg. Stąd Koncept
Dipolarnej Grawitacji jest pierwszą w pełni
naukową teorią, która jest w stanie formalnie
udowodnić, że Bóg faktycznie istnieje.
Ten formalny dowód naukowy na istnienie
Boga został już opublikowany w podrozdziale
I3.3. z tomu 5 monografii [1/4], a także w
podrozdziale K3.3 z tomu 6 monografii [8]
"Totalizm". Dowód ten omawiany jest także
na odrębnej stronie internetowej poświęconej
świeckiemu i naukowemu zrozumieniu Boga
wynikającego z Konceptu Dipolarnej Grawitacji.
Oczywiście, niezależnie od owego formalnego
dowodu, na istnienie Boga wskazuje ogrom
faktów. Dla przykładu tzw. ESP, lub przypadki
otrzymania odpowiedzi na zapytania
za pośrednictwem wahadełka radiestezyjnego,
są niczym innym jak właśnie manifestacjami
inteligentnego komunikowania się ludzi
z ową myślącą substancją z przeciw-świata.
W świetle powyższego staje się dosyć klarowne
jak Koncept Dipolarnej Grawitacji definiuje Boga.
Zgodnie z tą definicją, Bóg jest to inteligentna,
samoucząca się i ruchliwa substancja zwana
"przeciw-materią" wraz ze zbiorem samoświadomych
naturalnych programów które zawarte są w owej
substancji oraz które sterują jej zachowaniem.
Wyrażając to w uproszeniu innymi słowami, "Bóg
jest to rodzaj płynnego komputera o wielkości
całego świata, wraz z systemem naturalnych
programów które sterują tym płynnym komputerem".
Oczywiście, z dzisiejszych komputerów wiemy,
że komputer składa się z aż kilku podstawowych
składowych, tj. z hardware, software, oraz peryferiów.
Podobnie jest z Bogiem. Fakt ten zresztą od dawna
wyjaśnia nam religia chrześcijańska. Informuje
ona nas że Bóg to faktycznie trzy składowe, czyli
Bóg Ojciec (tj. "hardware" - czyli cała przeciw-materia),
Duch Święty (tj. "software" przez Koncept Dipolarnej
Grawitacji nazywane "wszechświatowym intelektem"),
oraz "Syn Boży" (tj. rodzaj "peryferiów" specjalnie
zbudowanych ze specjalnego rodzaju hardware i
software - po szczegóły patrz "część I" tej strony).
Po więcej informacji na temat owych trzech
podstawowych składowych Boga patrz też
odrębna strona o
świeckim i naukowym zrozumieniu Boga.
#E4.
Jednak byliśmy stworzeni przez
Boga,
chociaż z użyciem procesu sterowanej ewolucji:
Ludzie naprawdę mają ogromnie poszufladkowane
i pozbawione elastyczności widzenie świata.
Przykładowo w sprawie pochodzenia człowieka,
ludzie podzielili się na dwa obozy które nawzajem
zwalczają swoje poglądy. Pierwszy z owych
dwóch obozów bierze dosłownie słowa Biblii
i wierzy że świat oraz ludzie stworzeni zostali
przez Boga w przeciągu 6 dni. (W 7-mym
dniu Bóg bowiem odpoczywał.) Drugi z owych
obozów twierdzi, że człowiek powstał w
rezultacie zajścia ciągu nieskoordynowanych
zdarzeń jakie zupełnie przypadkowo składały
się na proces tzw. "naturalnej ewolucji".
Tymczasem ustalenia
Konceptu Dipolarnej Grawitacji
opisywanego na tej stronie, ujawniają
że obie te grupy mają częściową rację
i częściowo są w błędzie. Mianowicie,
zgodnie z tymi ustaleniami, czysto
przypadkowa naturalna ewolucja
faktycznie miała miejsce. Jednak
jej wynikiem było powstanie
Boga
a nie człowieka. Ewolucja Boga była
bowiem znacznie łatwiejsza od ewolucji
człowieka. Bóg wszakże wyewolucjonował
się jako samoświadomy program powstały
w samouczącym się i już istniejącym płynnym
komputerze. Potem zaś ów Bóg stworzył
człowieka. W owym stwarzaniu człowieka
posługiwał się jednak "inteligentnie sterowaną
ewolucją" bardzo podobną do naturalnej ewolucji.
Więcej informacji na ten temat zawiera "część I"
poniżej tej strony, a także odrębna strona
internetowa w całości poświęcona tematowi
ewolucji
człowieka.
Część F:
Czysto fizykalne (hardwarowe) zjawiska zachodzące w przeciw-materii a postulowane przez
Koncept Dipolarnej Grawitacji:
#F1.
Telepatia:
Substancja która wypełnia nasz świat
materialny, czyli tzw. "materia", wykazuje
tendencje do wpadania w wibracje. W
większości swego zakresu wibracje te
odbierane są przez nasze zmysły jako
tzw. "dźwięki". Jeśli jednak równolegle
do naszego świata istnieje cały ogromny
świat wypełniony niezwykłą substancją
zwaną "przeciw-materia", wówczas owa
substancja również musi wykazywać
tendencję do wpadania w wibracje podobne
do dźwięków z naszego świata. Z kolei
nasze duplikaty przeciw-materialne są
w stanie wykorzystywać owe wibracje do
formowania rodzaju "mowy" za pomocą
której porozumiewają się one w przeciw-świecie.
To właśnie ów rodzaj "mowy" przenoszonej
za pomocą wibracji przeciw-materii nazywany
jest "telepatią". Więcej informacji
na temat telepatii zawarte jest w podrozdziale
H7.1 z tomu 4 monografii
[1/4].
Na temat telepatii istnieje także odrębna strona
internetowa nazywająca się
telepatia.
#F2.
Trwałe natelekinetyzowanie:
W punkcie #B3 tej strony internetowej wyjaśnione
zostało, że niezwykły ruch telekinetyczny
ma zawsze miejsce jeśli obiekt fizyczny
jest jakby "ciągnięty" przez swój przeciw-materialny
duplikat. Natomiast w punkcie #E1 tej strony
podkreślone zostało, że każdy obiekt
fizyczny istniejący w naszym świecie jest
sprzężony siłami grawitacyjnymi z identycznym
do niego duplikatem przeciw-materialym
istniejącym w przeciw-świecie. Obie powyższe
informacje są kluczowe dla zrozumienia
unikalnego rodzaju zjawiska, które nazywane
jest "trwałym natelekinetyzowaniem".
Trwałe natelekinetyzowanie jest to unikalny rodzaj
drgań, w jakie wpaść mogą niektóre substancje,
lub ich składowe. W drganiach tych atomy
owych substancji drgają w odniesieniu do
ich przeciw-materialnych duplikatów.
Dzięki temu część ruchu drgającego owych
atomów wykonywana jest na zasadzie
ruchu fizycznego, część zaś - na zasadzie
ruchu telekinetycznego. W rezultacie substancje
trwale natelekinetyzowane cechują się całym
szeregiem własności demonstrowanych podczas
ruchu telekinetycznego. Przykładowo, mogą
wydzielać one jarzenie pochłaniania, ich masa
może ulegać zmniejszeniu, mogą wykazywać
cechy unikalne dla nadprzewodników, itd., itp.
Przy niektórych odmianach trwałego natelekinetyzowania,
substancje mu poddane wykazują własności
lecznicze. Własności te są zresztą podobne
do tych jakie uzyskuje się poprzez oddziaływanie
na komórki żywe polem telekinetycznym. Stąd w
uzdrawianiu
substancje te czasami używane są jako rodzaje
uniwersalnego lekarstwa pomocnego na każdą
chorobę. Ponadto, niektóre substancje trwale
natelekinetyzowane indukują szybki i zwiększony
wzrost. Stąd np. woda natelekinetyzowana poprzez
przepuszczanie jej przez punkty ogniskowe piramid
kiedyś używana była w tzw. "telekinetycznym rolnictwie".
Indukowała ona bowiem nietypowo bujne plony
na dowolnie jałowych glebach.
Więcej informacji na temat trwałego natelekinetyzowania,
oraz na temat niezwykłych własności trwale
natelekinetyzowanych substancji, zaprezentowane
zostało w podrozdziałach H8.1 oraz NB1 z
tomów odpowiednio 4 i 11 monografii
[1/4].
Z kolei "telekinetyczne rolnictwo" opisane zostało w
podrozdziale NB2 z tomu 11 w/w monografii
[1/4].
Część G:
Czysto softwarowe zjawiska manifestowane przez przeciw-materię a postulowane przez
Koncept Dipolarnej Grawitacji:
#G1.
Energia:
Koncept Dipolarnej Grawitacji stwierdza, że
niezwykła substancja panująca w przeciw-świecie
posiada cechy dzisiejszego komputera. Znaczy,
jest ona w stanie przechowywać w sobie i potem
realizować najróżniejsze programy naturalne. Jeden rodzaj
najbardziej elementarnych, naturalnych programów
jaki w substancji tej się nieustannie znajduje i jaki
definiuje jej zachowanie, nazywany jest właśnie
"energią". Ponieważ zaś zachowanie
się przeciw-materii decyduje jak zachowywać
się musi materia z naszego świata powiązana
z nią siłami grawitacyjnymi, owe elementarne
programy energii definiują sobą również
zachowanie się materii z naszego świata.
Zgodnie więc z Konceptem Dipolarnej
Grawitacji, energia to po prostu rodzaj
najbardziej elementarnych programów
naturalnych zawartych w przeciw-materii,
które definiują sobą zachowanie się owej
przeciw-materii, a stąd definiują również
zachowanie się materii. Więcej informacji
na temat wyjaśnienia czym jest energia
według Konceptu Dipolarnej Grawitacji
zaprezentowane zostało w podrozdziałach
H9.2 i H4.1 z tomu 4 monografii
[1/4].
#G2.
Grawitacja:
Koncept Dipolarnej Grawitacji stwierdza,
że wszystko w naszym wszechświecie co
opisuje jakiekolwiek zachowanie, faktycznie
jest rodzajem naturalnych programów jakie
są przechowywane, oraz realizowane, w
przeciw-materii. Przykłady takich naturalnych
programów obejmują energię (włączając w to
energię moralną), prawa natury (np. prawa
moralne), czas, myśli, itp. Owe naturalne
programy posiadają zdolność do poruszania
się przez przeciw-materię i przez materię.
Koncept Dipolarnej Grawitacji stwierdza też,
że wszelkie takie naturalne programy
przemieszczające się poprzez przeciw-materię
(a również przez materię z naszego świata) formują
podczas swego przemieszczania się rodzaj
jakby pola siłowego podobnego do tego które
formowane jest siłą tarcia. Owa jakby siła tarcia
powstała podczas przemieszczania się naturalnych
programów przez przeciw-materię, nazywana
jest właśnie "grawitacją". Dlatego
zgodnie Konceptem Dipolarnej Grawitacji
nazwa "grawitacja" przyporządkowana została
do rodzaju jakby siły tarcia formowanej podczas
cyrkulacji naturalnych programów przez oba
światy naszego wszechświata. Bardziej
dogłębny i szerszy opis wyjaśnienia czym
właściwie jest grawitacja w świetle Konceptu
Dipolarnej Grawitacji, zaprezentowany został
w podrozdziałach H9.3 i JE3.7.1 z tomów
odpowiednio 4 i 9 monografii
[1/4].
#G3.
Jak natura grawitacji wyjaśnia kształt świata fizycznego:
Ze sposobu na jaki w Koncepcie Dipolarnej
Grawitacji powstaje zjawisko grawitacji, wynika
również jaki musi być w nim kształt świata
fizycznego w którym żyjemy. Jak się okazuje,
świat fizyczny w tym koncepcie ma kształt
jakby cieniutkiego, płaskiego naleśnika
zawieszonego w gigantycznej "kropli"
przeciw-materii formującej przeciw-świat.
Ten "naleśnik" naszego świata fizycznego
oraz owa "kropla" przeciw-świata są wzajemnie
oddzielone od siebie niewidzialną i nieprzenikalną
barierą istniejącą pomiędzy naszym światem
i przeciw-światem. Ów cieniutki niby "naleśnik"
naszego świata jest tylko jednym z trzech
odrębnych światów składających się na
cały wszechświat. Znaczy, ten cieniutki niby
naleśnik jest naszym światem, "kropla"
przeciw-materii w jakiej on zawisa jest
przeciw-światem, zaś w pamięci owej
płynnej i inteligentnej przeciw-materii
która formuje oba owe światy, zawarty
jest trzeci świat wirtualny. Niestety,
przepływ programów (energii, sterowania)
pomiędzy naszym światem i przeciw-światem,
który formuje opisane wcześniej siły
grawitacyjne, powoduje że ten cieniutki
jakby naleśnik naszego świata wcale
nie jest rozpostarty płasko - tak jak
byśmy się spodziewali że leżał by on
na talerzu czy na patelni. W rzeczywistości
bowiem siły grawitacyjne zawijają go w jakby
zafałdowania czy rulony, a w niektórych miejscach
nawet nakładają na siebie. Z rezultacie
ów płaski i cieniutki świat fizyczny wygląda
jak okropnie pomięty i pozawijany naleśnik.
Więcej informacji na temat wyjaśnienia
jaki jest kształt i wygląd całego wszechświata
według ustaleń Konceptu Dipolarnej Grawitacji,
zaprezentowane zostało w podrozdziale
JE3.7.1 z tomu 9 monografii
[1/4].
Z kolei proces stwarzania świata fizycznego przez
Boga
jest opisany poniżej w punkcie #I4 tej strony.
#G4.
Softwarowe wyjaśnienie dla pojęcia czasu w Koncepcie Dipolarnej Grawitacji:
Motto:
"Absolutnie wszystko w całym wszechświecie jest jedynie jedną z wielu
odmiennych manifestacji inteligentnej przeciw-materii oraz naturalnych
programów które rezydują w tej przeciw-materii i które sterują jej zachowaniami."
Koncept Dipolarnej Grawitacji wyjaśnił
pojęcie czasu w zupełnie odmienny
(softwarowy) sposób niż pojęcie to wyjaśniane
jest przez dzisiejszą naukę ortodoksyjną.
Pełny opis tego wyjaśnienia zawarty
został na odrębnej stronie internetowej o
wehikułach czasu.
Poniżej została jedynie podsumowana
jego esencja.
Zgodnie z owym wyjaśnieniem softwarowym,
czas jest to przepływ kontroli wykonawczej
przez naturalne programy sterujące zawarte
w przeciw-materii. Wyjaśniając to innymi
słowami, przeciw-materia oraz zawarte w niej
naturalne programy są jakby rodzajem "płynnego
komputera" który w naszym świecie fizycznym
przyjmuje kształty wszystkiego co widzimy
wokoło siebie. (O owym "płynnym komputerze"
pisałem już w punkcie #E3 powyżej.) Przykładowo
nasze ciała, a także budynki, góry czy całe
planety wykonane są z takich właśnie odrębnych
"płynnych komputerów" przyjmujących ich
kształty. Komputery te sterowane są odpowiednimi
zawartymi w nich programami jakie im nakazują
co z nimi ma się stać, jakim zmianom mają
podlegać, itp. Otoż przebieg kontroli wykonawczej
(tj. jakby ruch "kursora") przez kolejne rozkazy
owych programów jest przez nas odbierana
właśnie jako upływ czasu. Stąd nas czas jest
faktycznie rodzajem "softwarowego czasu",
albo softwarowej symulacji prawdziwego czasu.
Koncept Dipolarnej Grawitacji stwierdza
dalej, że w procesie stwarzania naszego
świata fizycznego, upływ czasu w naszym
"świecie fizycznym" został celowo tak zaprojektowany
przez Boga, aby Bóg, a także co bardziej
technicznie zaawansowani ludzie, mogli dowolnie
czasem sterować. (Opis stwarzania naszego
świata fizycznego zawarty jest w punkcie #I4
poniżej.) Przykładowo ludzie mogą sterować
upływem czasu poprzez budowanie
wehikułów czasu.
Aby zapewnić owo sterowanie, upływ tego
"softwarowego czasu" ze świata fizycznego
został wyraźnie oddzielony od upływu
"naturalnego czasu" (albo "prawdziwego czasu")
w pozostałych dwóch światach naszego
trzyświatowego wszechświata, tj. w
"przeciw-świecie" (w którym rezyduje
niezniszczalna przeciw-materia znajdująca
się w stanie nieustannego ruchu), oraz
w "świecie wirtualnym" (w którym rezyduje
niezniszczalny i ponadczasowy wszechświatowy
intelekt, czyli Bóg - a ściślej rezyduje ta składowa
Boga którą religia chrześcijańska nazywa
Duchem Świętym.)
Wyjaśnię teraz dokładniej powyższą możliwość
cofania się do tyłu w owym softwarowym czasie
naszego świata. Faktycznie to we wszechświecie
istnieją dwa odrębne rodzaje czasu. Jednym z
nich jest czas absolutny wszechświata -
czyli czas jakiego upływ dotyka Boga. Ów czas
absolutny upływa tak jak dzisiejsi ludzie na Ziemi
obserwują swój upływ czasu. Znaczy kiedy on
już raz przeminie, Bóg nie jest w stanie cofnąć
go do tyłu i zmienić tego co z nim samym
(znaczy co z Bogiem) stało się już wcześniej.
Jednak dla Boga owo nieubłagane upływanie
czasu absolutnego wszechświata nie ma
większego znaczenia. Wszakże Bóg, przeciw-materia,
oraz programy które Bóg tworzy, wszystkie
one mogą istnieć w nieskończoność. Jedyne
znaczenie jakie ów czas absolutny ma dla
Boga, to że będąc świadomym jego nieubłaganego
upływu oraz jego następstw, Bóg tak zaprogramował
świat fizyczny, aby czas softwarowy jaki działa w owym
świecie fizycznym dawał się już cofać do tyłu.
(Proces tworzenia świata fizycznego opisany
jest w punkcie #I4 poniżej.) Dlatego tworząc
świat fizyczny Bóg tak go zaprogramował, że
wszystkie czasy owego świata fizycznego istnieją
w nim równocześnie w formie tzw. "przestrzeni
czasowej". (Przestrzeń ta składa się z wielu
jakby odmiennych "warstewek" reprezentujących
odmienne czasy softwarowe.) Przykładowo,
w odrębnych warstwach owej "przestrzeni
czasowej" ciągle i w chwili obecnej istnieje
i działa nasz świat fizyczny
w formie w jakiej zamanifestował się on np.
w roku 1000 p.n.e. W innej zaś warstwie
istnieje tam już także świat fizyczny jaki
zamanifestuje się dopiero np. w roku 8 000 n.e.
Jeśli więc ktoś wie jak, wówczas z dzisiejszej
chwili może się przenieść do wybranego z
owych dwóch czasów (jak również przenieść
do dowolnego innego czasu), poprzez proste
przejście do odmiennej warstewki owej "przestrzeni
czasowej". Chociaż więc owe czasy (warstewki czasowe)
świata fizycznego też poddane są działaniu czasu
absolutnego całego wszechświata, nie ma to
dla nich większego znaczenia, bowiem istnieją
one w nieskończoność. Wszakże przeciw-materia
z jakiej są one uformowane, oraz programy które
nadają im wymaganą formę i cechy, istnieją
w nieskończoność. Skoro zaś przez cały
czas w owej "przestrzeni czasowej" istnieje
zarówno przeszłość jak i przyszłość świata
fizycznego, zarówno Bóg, jak i co inteligentniejsze
istoty zamieszkujące ów świat fizyczny, mogą
się przemieszczać w czasie zarówno do przodu
jak i do tyłu. Wszakże przemieszczanie to jest
tylko zwykłym wędrowniem w różnych kierunkach
owej "przestrzeni czasowej" zawsze istniejącej
w swej całości.
Podstawą dla stworzenia całkowicie sterowalnego
upływu "softwarowego czasu" w naszym świecie fizycznym
jest istnienie owej tzw. przestrzeni czasowej.
Przestrzeń ta to rodzaj jakby pojemnika
wyodrębnionego z reszty wszechświata,
który to pojemnik w każdym momencie
czasowym zawiera wszelkie obiekty jakie
tylko istniały, istnieją, lub będą istniały w
całym świecie fizycznym oraz we wszystkich
czasach trwania obecnego świata fizycznego.
Tyle tylko, że czyjś wgląd do owych obiektów
całej przestrzeni czasowej zawsze ograniczany
jest do możliwości zobaczenia tylko tego
co umiejscowione zostało w danej warstewce
"przestrzeni czasowej" przez którą ten ktoś
właśnie przechodzi. Owa przestrzeń czasowa
jest też wieczna i niezniszczalna - aczkolwiek
może być poddawana nieustającemu
przekonfigurowywaniu (tj. ruchom zawartych
na niej obiektów). Faktycznie więc ma ona
takie same atrybuty jak przeciw-świat i świat
wirtualny. Po wprowadzeniu zaś
takiej niezniszczalnej oraz całkowicie
zdefiniowanej przestrzeni czasowej,
upływ czasu jest definiowany jako "sterowana
przez odpowiednie programy droga każdego
z owych obiektów istniejących w naszym świecie
fizycznym na wskroś owej przestrzeni czasowej".
Stąd upływ czasu w Koncepcie Dipolarnej
Grawitacji może być porównany do czyjegoś
marszu w poprzek jakiegoś krajobrazu
(gdzie owym "krajobrazem" jest właśnie
ta "przestrzeń czasowa".) W normalnym
przypadku, marsz ten zawsze następuje
tylko w jednym kierunku - który my
nazywamy kierunkiem upływu czasu.
Jeśli jednak ktoś uzyska dostęp do
programów sterujących owym postępowaniem
poprzez przestrzeń czasową, taki ktoś może
poruszać się w czasie w dowolnym kierunku
i z dowolną szybkością. W ten sposób możliwe
się stają
podróże poprzez czas.
(Np. możliwe się staje czyjeś powtarzalne
cofanie się w czasie do tyłu do lat swojej
młodości w celu uzyskania tzw. "uwięzionej
nieśmiertelności" opisywanej w punkcie #E1
odrębnej strony internetowej o
filozofii pasożytnictwa.)
Najistotniejsza w owym softwarowym zdefiniowaniu
czasu, jest struktura (budowa) samej owej
"przestrzeni czasowej". Najbliższe do czego struktura
ta dałaby się porównać, to tzw. obiekty
w odmianie dzisiejszego programowania komputerów
zwanym OOP (tj. Obiektowo Orientowane
Programowanie). Przykładowo dowolny obiekt
istniejący w owej "przestrzeni czasowej" naszego
świata, np. jakiś kamień, jest podobny do
OOP programu komputerowego który definiuje
taki sam obiekt widoczny na ekranie naszych
dzisiejszych komputerów, np. programu pokazujący
guzik (np. o kształcie kamienia) na ekranie komputera.
Znaczy, faktycznie to ów kamień jest programem,
podobnie jak ów guzik na ekranie komputera.
Jednak przeciw-materia z przeciw-świata
która utrzymuje w sobie program owego kamienia
nadaje mu jego unikalny wygląd, aktualny stan,
zmiany jakim będzie z upływem czasu się
poddawał, itp. Jak ów wygląd jest otrzymywany
łatwo sobie wyobrazić poprzez rozważenie co
by się stało gdyby dzisiejsze komputery wykonane
były z "płynu" i mogły np. przyjmować kształt
kamienia - jeśli zawarty w nich program tego
od nich zarząda.
Na dodatek każdy z "obiektów" owej
"przestrzni czasowej" jest usytuowany
w sposób zagłębiany (tzw. "nested") w całej
hierarchii innych obiektów. Przykładowo, kilka
takich "płynnych komputerków" zaprogramowanych
aby formować z siebie indywidualne cząstki
elementarne poskładane zostaje razem ze
sobą w ten sposób formując pojedyncze atomy.
Potem szereg takich "płynnych komputerów"
formujących sobą całe atomy, poskładane dalej
zostało razem aby formować kryształki struktury
danego kamienia. Z kolei owe "płynne komputerki"
formujące kryształki też poskładane zostały
razem formując cały kamień. Kamień ten
dalej jest składową jakiejś większej konfiguracji -
np. piramidy ułożonej z kamieni. Ta konfiguracja
jest częścią jakiejś planety. Itd., itp. - niemal w
nieskończoność.
Owe poszczególne "obiekty" formujące "przestrzeń
czasową" naszego świata podlegają określonym
prawom. Przykładowo zmieniają one same siebie,
dają się przemieszczać w inne miejsca przestrzeni
czasowej lub do innych czasów, itp. Jedyne czego
ludzie nie są z nimi w stanie uczynić, to je formować,
lub je niszczyć zanim mają one okazję zamanifestować
się w naszym świecie - owo formowanie lub niszczenie obiektów
zarezerwował dla siebie wszechświatowy intelekt (Bóg).
Dlatego podróże ludzi w czasie są w stanie zmienić
losy obiektów, jednak nie są w stanie ani całkowicie
usunąć określonych obiektów, ani też tworzyć zupełnie
nowych takich obiektów. Po więcej informacji na ten
sam temat - patrz strona o
wehikułach czasu.
Każdy kto zdobył się na wysiłek dokładnego
zapoznania się z ową rewolucyjną teorią
naukową omawianą na niniejszej stronie,
odnosi z tego tytułu cały szereg
długoterminowych korzyści. Ponieważ
korzyści te wnoszą w sobie potencjał
wprowadzenia ogromnie pozytywnej
zmiany do jakości naszego codziennego
życia, warto aby tutaj wyliczyć i opisać
choćby tylko najważniejsze z nich.
Oto te z nich, których wpływ na dalsze
życie da się odczuć przez praktycznie
każdego z nas:
(1)
Rozpoczęcie uwzględniania odkryć i wskazań
Konceptu Dipolarnej Grawitacji
w naszym codziennym życiu. Jeśli faktycznie
zapoznamy się dokładnie z fundamentami naukowymi
i ze stwierdzeniami Konceptu Dipolarnej Grawitacji,
wówczas niemal z całą pewnością przemówi on
do naszego przekonania. Z kolei jeśli ktoś pozna
dokładnie ów koncept, wówczas również zacznie
uwzględniać a nawet wdrażać w swoim codziennym
życiu jego odkrycia i wskazania. Tylko zaś to pozwoli
mu na odnoszenie rozlicznych korzyści wynikających
ze znajomości owego konceptu. Przykładowo, wiele
zjawisk których poprzednio nawet nie odnotowywaliśmy
nagle zacznie nam demonstrować swoje działanie,
wiele zagadek których inni ludzie nie rozumieją nagle
zacznie dla nas posiadać racjonalne wyjaśnienie,
nasze horyzonty myslowe ulegną nieopisanemu
poszerzeniu, nasze spojrzenie na świat i na
wartości życiowe zupełnie się odmienia, uzyskujemy
spokój ducha i rodzaj cichego ukojenia, znajdujemy
poprawny drogowskaz jak prowadzić mamy swoje życie,
znika wiele stresów i niepotrzebnych emocji z naszego
życia, nasze zdrowie i samopoczucie ulega poprawie,
itd., itp.
(2)
Poznanie klucza otwierającego dostęp ludzkości do
nieograniczonych zasobów energii. Działanie
zjawiska telekinezy jako odwrotności dla zjawiska tarcia
umożliwia podjęcie budowy tzw. "urządzeń darmowej
energii". Owe urządzenia ekstraktują energię cieplną
zawartą w naszym otoczeniu i zamieniają tą energię
na jakąś użyteczną formę, np. na ciepło, elektryczność,
ruch, itp. Opanowanie ich budowy otworzy ludzkości
dostęp do praktycznie nieograniczonych ilości energii.
(3)
Poznanie wyjaśnienia dla niemal wszystkich zagadek
i tajemnic jakie dotychczasowa nauka uważała za
niewyjaśnione. Wszakże Koncept Dipolarnej
Grawitacji dostarcza naukowego wyjaśnienia dla
ogromnej liczby owych zagadek i tajemnic. Wiele
z ich przykładów omówione jest nawet na niniejszej
krótkiej stronie internetowej. Cały szereg dalszych
wyjaśnionych zostało na pokrewnych stronach
internetowych wylistowanych w punkcie #J2 poniżej.
Jeszcze więcej owych zagadek opisanych i wyjaśnionych
jest w pełnym wydaniu owego konceptu, czyli w tomach
4 i 5 monografii
[1/4].
Co jest jednak najbardziej istotne w owych wyjaśnieniach
tego konceptu, to że dla niemal każdej z owych
wyjaśnionych zagadek i tajemnic, koncept ten prezentuje
rozliczny materiał dowodowy który dokumentuje, że dane
wyjaśnienie jest faktycznie poprawne. Kiedy zaś
dotychczasowe zagadki ulegają wyjaśnieniu, nasze życie
się wbogaca. Wszakże możemy wówczas zacząć działać
i tworzyć, zamiast jedynie dociekać i się dziwić.
(4)
Uzyskanie klucza do bardziej moralnego, pokojowego,
spełnionego i konstruktywnego życia. Wiele ze
stwierdzeń Konceptu Dipolarnej Grawitacji wnosi
zupełnie nowe jakości do naszego życia. Ich przykładem
jest formalny dowód naukowy wykazujący że
Bóg
faktycznie istnieje oraz wyjaśniający naturę i działanie
Boga. Wszakże dowód ów zamienia nasze spekulacje
oraz poglądy bazujące jedynie na wierze (lub niewierze)
w naukową wiedzę i pewność. Wiadomo zaś doskonale,
że zawsze można przestać wierzyć, jednak nigdy
nie przestaje się wiedzieć. Z kolei po zamianie
naszej wiary i spekulacji na temat Boga w naukową
wiedzę i pewność, nasze życie nabiera zupełnie innej
wymowy. Zmieniją się bowiem wówczas nasze systemy
wartości, zaś dotychczasowy niepokój i strach zastąpiony
zostaje przez ukojenie i poczucie czujejś opieki.
Innym przykładem fragmentu tego konceptu, który
wnosi nową jakość do naszego życia, jest filozofia
wynikająca z Konceptu Dipolarnej Grawitacji zwana
totalizmem.
Filozofia owa jest wszakże jedyną obecnie filozofią
na Ziemi, która wskazuje faktycznie działające i
sprawdzone w praktyce receptury na szczęśliwe
i spełnione życie.
#H2.
Projekty badawcze które warto aby zostały skompletowane w celu dalszego udoskonalenia opisywanej tutaj teorii:
Żadna teoria naukowa nie jest doskonała
i całkowicie ukończona już od pierwszej chwili
jej opracowania. Faktycznie też sformułowanie
każdej nowej teorii jest dopiero początkiem
prac nad jej późniejszym rafinowaniem i
doprowadzaniem do końcowej doskonałości.
Podobnie jest także i z
Konceptem Dipolarnej Grawitacji.
Sformułowanie owego konceptu zapoczątkowało
tylko całą serię badań szczegółowych nad
poszczególnymi z jego stwierdzeń, które to
badania praktycznie trwają aż do dzisiaj.
Wiele potencjalnych tematów owych badań
ciągle odczekujących swego zrealizowania
opisanych zostało w najróżniejszych podrozdziałach
monografii
[1/4] -
jako przykład patrz tam podrozdziały H10 czy H1.3
z tomu 4, albo podrozdziały JE9 czy JE3 z tomu 9.
Wiele jednak z nich jest obecnie tak pilnych,
że wymagają one szczególnie pilnego
zaadresowania. Poniżej wskazuję kilka przykładów
takich tematów które z uwagi na ich pilność
wskazane byłoby przebadać z najwyższym
priorytetem.
(1)
Wyjaśnienie konceptu Dipolarnej Grawitacji dla
mechanizmu sterującego pogodą oraz klimatem
na Ziemi. Temat ów został dokładniej opisany
na odrębnej stronie internetowej nazywanej
huragany.
Jest on tym bardziej pilny, że nasza cywilizacji
nieustannie ponosi ogromne straty z powodu
jej obecnej niezdolności do sterowania pogodą
i klimatem, czy choćby tylko do dokładnego
przewidywania zmian pogody i klimatu.
(2)
Poznanie mechanizmów rządzących wyzwalaniem
się karmy dla każdego rodzaju kompleksowych uczuć.
Ten temat badawczy jest na tyle atrakcyjny, że może
on zostać podjęty praktycznie przez każdego. Z kolei
ustalenia które on sobą wnosi, są w stanie podnieść jakość
życia każdego z nas. Jego dokładniejszy opis zawarty
jest na odrębnej stronie internetowej o nazwie
karma.
(3)
Wypracowywanie metod efektywnego odbudowywania
naszych zasobów energii moralnej. Poziom energii
moralnej jaką w sobie aktualnie zgromadziliśmy posiada
ogromny wpływ na nasze samopoczucie. Wszakże przy
braku owej energii wpada się w depresję, a nawet
wielu ludzi popełnia samobójstwo. Filozofia totalizmu
wypracowała wprawdze metody efektywnego odbudowywania
w nas poziomu tej energii, owe metody ciągle jednak
wymagają dalszych badań i doskonalenia. Problematyce
związku pomiędzy naszym poziomem energii moralnej
a naszym samopoczuciem poświęcone jest już jedna
odrębna strona internetowa o nazwie
nirwana.
Wkrótce też opracowane będą dalsze strony na podobny
temat, poświęcone problematyce depresji i samobójstw.
Ponadto, problematyka ta jest dosyć dokładnie omawiana
w podrozdziałach I5.5, JF, oraz JD1.6.3
z tomów odpowiednio 5, 9 oraz 8 monografii
[1/4].
Insteresującą cechą badań nad związkiem naszego
samopoczucia z poziomem naszej energii moralnej,
oraz nad metodami odbudowywania poziomu owej
energii, jest że badania, systematyczne obserwacje,
oraz doświadczenia empiryczne w tym zakresie jest
w stanie prowadzić praktycznie każdy z nas.
Część I:
Jak w świetle ustaleń
Konceptu Dipolarnej Grawitacji
tak naprawdę powstał i działa ten nasz
świat fizyczny w którym obecnie żyjemy:
Ortodoksyjna nauka ziemska straszny
nas fachowo brzmiącymi bajeczkami
na temat powstania świata fizycznego
w jakim żyjemy. Zgodnie z nią, na początku
podobno miał być tzw. "wielki bang".
Potem galaktyki zaczęły "uciekać", prawa fizyki
zaczęły "same się formować", itd., itp.
Dalej życie "samo się wyewolucjonowało
na Ziemi" przez zupełny przypadek.
Przez zupełny przypadek doszło też do
ewolucji człowieka z małpy.
Pewnego zaś dnia wszystko to zacznie
bazsensownie i bez powodu kurczyć
się dośrodkowo, aż kiedyś ponownie
zapadnie się w nicość.
Takie bajeczki brzmią bardzo fachowo
i strasznie. Wszakże zostały nasycone
niezrozumiałą dla zwykłych ludzi terminologią
naukową oraz poparte niesprawdzalnymi
"dowodami". Na dodatek są one fatalistyczne.
Podobnie bowiem jak owe nieustanne
straszenia ludzi dokonywane przez
nosicieli zła
zapowiadają one wszakże nieuchronny
"koniec wszystkiego" - zastraszając tym
co naiwniejszych ludzi. Czy jednak bajki te są prawdą?
Religie i kościół stwierdzają że NIE.
Są one jednak zbyt staroświeckie i zbyt
dogmatyczne aby wyjaśnić dlaczego
naukowe bajki o pochodzeniu i naturze
otaczającego nas świata fizycznego
są jedynie bajkami dla bezmyślnych
naiwniaków. Na szczęście opisywany tutaj
Koncept Dipolarnej Grawitacji
całkowicie podziela poglądy religii. Koncept
ten posiada też dostęp do metod badawczych
i do materiału dowodowego jaki w końcu jest
w stanie wskazać dlaczego dzisiejsza
nauka i naukowcy są w błędzie w tych sprawach,
oraz jakie wyjaśnienie jest bliższe prawdy
od tego błędnego obrazu upowszechnianego
przez oficjalną naukę. Niniejsza część tej
strony w wielkim skrócie streszcza stanowisko
Konceptu Dipolarnej Grawitacji w sprawie
powstania naszego świata fizycznego.
#I1.
Dlaczego dzisiejszy naukowy opis otaczającej nas rzeczywistości jest wielką "bujdą na kółkach",
wymysloną tylko po to aby odciągać uwagę bezmyślnych ludzi od prób poprawnego
opisu tej rzeczywistości, oraz aby zniechęcić ich do kontynuowania takich prób:
Nasza dzisiejsza oficjalna nauka zachłystuje
się od wykrzykiwania jak rzekomo wspaniałymi
"osiągnięciami" może się ona poszczycić
w ustalaniu jak powstał świat fizyczny w którym
żyjemy. Pechowo jednak dla niej, nadal
nie jest ona w stanie wyjasnić tak
podstawowych spraw jak jaki jest mechanizm
powstawania pola magnetycznego i pola
elektrycznego, czy skąd się bierze inteligencja
cząsteczek elementarnych. Jeśli zaś
ortodoksyjna nauka nie jest w stanie
wyjaśnić tak podstawowych rzeczy,
wówczas logika nam podpowieda, że także
i w owych dużych sprawach, takich jak
powstanie świata w jakim żyjemy czy
pochodzenie człowieka, musi
ona być w jeszcze większym błędzie.
Zupełnie zresztą słusznie. Jeśli bowiem
ktoś dokładniej przyglądnie się faktycznemu
"materiałowi dowodowemu" oraz wywodom
logicznym na jakich owe ustalenia nauki
bazują, wówczas nagle się okazuje coś
zadziwiającego. Mianowicie owe wywody
opierają się wyłącznie na założeniach
a nie faktach - i to na bardzo chwiejnych.
Z kolei faktyczny "materiał dowodowy"
jaki by podpierał wnioski pochopnie
wyciągane z owych założeń (zamiast
z faktów), tak naprawdę to NIE istnieje.
Dlatego opisywany tutaj
Koncept Dipolarnej Grawitacji
ma podstawy aby całkowicie podważać
obecne upowszechniane opisy nauki
ortodoksyjnej dla otaczającej nas rzeczywistości,
oraz aby ogłaszać te opisy nie tylko za
błędne już od samych fundamentów,
a wręcz za wierutne bzdury. Koncept ten
ma bowiem następujące zastrzeżenia
do dzisiejszego naukowego opisu otaczającej
nas rzeczywistości i świata fizycznego:
(1)
Dzisiejsze naukowy opis otaczającego nas
świata fizycznego i naszej rzeczywistości
zupełnie odarty został z wyjaśnienia roli
Boga
w jego powstawaniu. Tymczasem
jednym z najważniejszych przełomów
świadomościowych jakie do naszego
zrozumienia otaczającej nas rzeczywistości
wprowadził właśnie
Koncept Dipolarnej Grawitacji,
był wspominany w punkcie #E3 tej strony
formalny dowód na istnienie Boga.
Skoro zaś Bóg istnieje - co formalnie
dowiódł już Koncept Dipolarnej Grawitacji,
zaś naukowcy pomięli rolę Boga w swoim
opisie otaczającej nas rzeczywistości,
wówczas jest rzeczą pewną że ów opis
naukowy musi być błędny już od samych
swoich fundamentów. Wszakże pomija
on wpływ
Boga
na świat który Bóg stworzył. Nauka opisuje
świat fizyczny tak jakby powstał on i istniał
zupełnie bez Boga. To trochę tak jakby
próbować wyjaśnić powstawanie domu
zupełnie z pominięciem roli murarzy
którzy dom ów zbudowali.
(2)
Dzisiejszy naukowy opis otaczającej nas rzeczywistości
zupełnie pomija wyjaśnienie roli naturalnej inteligencji
odnotowanej przez naukowców w niektórych zachowaniach
materii (np. w zachowaniach tzw. "cząsteczek elementarnych").
Tymczasem jeśli najbardziej elementarne
składowe naszego świata, tj. cząsteczki
elementarne, wykazują inteligencję w swoim
zachowaniu, wówczas jest też pewnym że
owa inteligencja rzutuje jakoś na świat fizyczny
który został z nich zbudowany. Nie wolno jej
więc pomijać w opisie powstawania naszego świata.
Dla porównania, gdyby wiadomo było że np. kamienie
jakie stanowią fundamenty domów są w stanie się
same poruszać, wówczas stojące na nich budynki
wyglądałby zupełnie odmiennie niż dzisiejsze domy
budowane na nieruchomych kamieniach. Tymczasem
naukowcy swoje wyjaśnienia powstawania świata
fizycznego formułują tak jakby nie czyniło to żadnej
różnicy że faktycznie w powstawaniu tym brała jednak
udział jakaś inteligencja.
(3)
Dzisiejszy naukowy opis otaczającej nas rzeczywistości
zupełnie pomija wyjaśnienie pochodzenia softwarowej
natury niektórych najbardziej podstawowych zjawisk
świata fizycznego, takich jak energia, grawitacja,
upływ czasu, itp. Innymi słowami, we wszystkich
swoich wyjaśnieniach ortodoksyjni naukowcy
zakładają czysto "hardwarowy" charakter
wszystkiego co nas otacza w świecie fizycznym.
Faktycznie też nigdy nawet nie rozpatrywali
że niektóre podstawowe zjawiska naszej
rzeczywistości mogą posiadać "softwarowe"
pochodzenie i charakter. Tymczasem,
jak wyjaśnione to zostało w części G tej strony,
Koncept Dipolarnej Grawitacji
wyrażnie ujawnił i wykazał softwarową naturę
wszelkich najbardziej fundamentalnych
zjawisk świata fizycznego. Przykładowo,
takie fundamentalne zjawiska jak
energia,
grawitacja,
czas, itp.,
faktycznie są naturalnymi programami,
a nie rodzajami fizykalnego "hardware".
Pamiętać przy tym należy, że jeśli nauka
popełnia aż tak ogromną pomyłkę już na
samym początku swych rozważań, wtedy
wnioski jakie osiąga muszą być zupełnie
nieważne.
(4)
Koncept Dipolarnej Grawitacji ma również zastrzeżenia
z powodu absolutnego braku materiału dowodowego
jaki by potwierdzał wnioski dotychczasowej nauki.
Faktycznie bowiem to co naukowcy wskazują jako
rzekome "dowody" na poparcie swoich stwierdzeń,
w rzeczywistości jest wysoce chwiejne, daje się
wytłumaczyć na wiele innych sposobów, oraz
w praktyce wcale nie spełnia wszystkich warunków
nakładanych na dowody. Jako przykład absurdalności
"dowodów" nauki rozważ tzw. "przesunięcie w podczerwień"
światła gwiazd - jakie to przesunięcie rzekomo ma
być dowodem "wielkiego bangu" oraz "ucieczki galaktyk".
Tymczasem, jeśli nasza planeta nie jest położona
dokładnie w miejscu gdzie istniało centrum owego
"wielkiego bangu", wówczas aby faktycznie być takim
dowodem tylko część z gwiazd miałaby wykazywać
"przesunięcie w podczarwień", inna zaś część
musiałaby wykazywać "przesunięcie w nadfiolet".
Aby zrozumieć absurd tego rzekomego "dowodu"
na "wielki bang", wystarczy rozważyć co by się
myślało o jakimś ciasnogłowym naukowcu który
by wyszedł z teorią, że ziemska atmosfera właśnie
"imploduje", ponieważ jej niebieski kolor w bezchmurne
dni wykazuje "przesunięcie w nadfiolet" które jest
pokrewne do owego "przesunięcia gwiazd w podczerwień".
Wszakże czerwonawy kolor gwiazd obserwowanych
w bezchmurne dni nosi zadziwiająco wiele cech
wspólnych z niebieskim kolorem nieba w bezchmurne
dni.
* * *
Z uwagi na wyszczegółnione powyżej fakty,
wszelkie wyniki dotychczasowych dociekań
oficjalnej nauki ziemskiej na temat pochodzenia
i funkcjonowania otaczającego nas świata
fizycznego zupełnie tracą swoją ważność.
Wyrażając to innymi słowami, wszystko
to co dotychczas nasi naukowcy ortodoksyjni
wyjaśniają nam na temat pochodzenia
i charakteru otaczającej nas rzeczywistości
to ogromna "bujda spadła z czubka wieży z kości słoniowej",
jaka nawet nie znajduje się w pobliżu prawdy na ten temat.
W bujdzie owej wyraźnie się daje odnotować,
że upowszechniane przez dzisiejszą oficjalną
naukę ziemską opisy otaczającego nas świata
fizycznego są jedynie rodzajem maskarady
i zastraszającego naukowego bełkotu, które
są nastawiona wyłącznie na odwodzenie ludzi
od poszukiwania prawdy na temat faktycznego
pochodzenia świata jaki nas otacza. Z tego
powodu, konieczne jest ponowienie naszych
prób opisania pochodzenia otaczającej nas
rzeczywistości w bardziej adekwatny sposób,
wychodząc właśnie z faktu istnienia Boga.
Rozważania przytoczone poniżej będą
się starały to uczynić w wielkim skrócie.
Zanim jednak wyprowadzimy sobie obraz
otaczającej nas rzeczywistości uwzględniający
fakt że Bóg istnieje, a także fakt że wszelkie
podstawowe zjawiska naszego świata fizycznego
mają charakter inteligentny i softwarowy,
najpierw musimy się zastanowić jak wyewolucjonował
się sam Bóg. Wszakże zanim ów Bóg mógł
stworzyć otaczający nas świat fizyczny, a potem
stworzyć człowieka, najpierw on sam musiał
się jakoś wyłonić z początkowego chaosu
przeciw-świata.
Na samym początku wszystkiego wszechświat
musiał się składać z tylko jednego świata.
Ów najbardziej pierwotny świat wszechświata
jest zwany przeciw-światem przez
Koncept Dipolarnej Grawitacji. Na całą
objętość owego przeciw-świata składała
się wówczas jakby "kropla" jedynego rodzaju
jakby "płynnej" substancji, przez ów koncept
nazywanej przeciw-materią.
Ta "kropla" miała skończone rozmiary choć
zawieszona ona była w nieskończonej próżni
wszechświta. Przeciw-materia jest substancją
obecnie posiadającą inteligencję w swoim stanie
naturalnym. Jednak w owych początkach
istnienia wszechświata, kiedy sam Bóg
dopiero zaczynał się ewolucjonować, owa
przeciw-materia posiadała tylko potencjał
do gromadzenia inteligencji, jednak w owych
"czasach" inteligencji tej ciągle jeszcze nie
zawierała. Była bowiem podobna do samouczącego
się komputera w którym nie zainstalowany został
jeszcze żaden program. Wszakże przeciw-materia
w stanie naturalnym jest w stanie gromadzić
i przechowywać informacje, myśleć, itp.
Każda też jej cząsteczka posiada atrybuty
które w ludzkich komputerach
przyporządkowywane są tzw. "akumulatorowi".
Chociaż posiada ona potencjał do gromadzenia
inteligencji, owa przeciw-materia jest wysoce ruchliwym
rodzajem "płynu" - nieco podobnym do wody.
W tamtych więc czasach przelewała się ona z
jednego końca owego "kroplo-podobnego"
przeciw-świata na drugi, formowała tam wiry
i strumienie, oraz bawiła się swoimi własnymi
możliwościami. Ponieważ jedną z potencjalnych
cech jej inteligencji jest zdolność do samonauki,
tak bawiąc się sama ze sobą owa przeciw-materia
stopniowo sama się uczyła na swój własny temat.
Ową zaś wiedzę gromadziła w formie coraz bardziej
złożonych naturalnych programów jakie zaczęły wypełniać
pamięć owej przeciw-materii. Na pewnym etapie
rozwoju wszechświata programy te stały się aż tak
rozbudowane, że uzyskały one samoświadomość.
Owa samoświadomość była początkiem kształtowania
się tego co obecnie nazywamy Bogiem.
W opisywanym powyżej obrazie początka
naszego wszechświata i początka Boga,
najbardziej kontrowersyjna jest zapewne sprawa
nieograniczoności rozmiarów
wszechświata. W ludzkich umysłach nieograniczoność
rozmiarów jest wszakże nie do wyobrażenia.
Z kolei wszechświat o ograniczonych rozmiarach
nie byłby możliwy do zaistnienia, ani do wytłumaczenia,
ani też do zrozumienia. Wszakże zawsze musiałby
on mieć "coś" poza swymi granicami i zawsze też
wzbudzałby on w nas pytanie co znajduje się poza
jego granicami. Ja osobiście uważam że Bóg w swoich
licznych aktach stworzenia daje nam wskazówki
jak ów nieograniczony wszechświat wygląda.
(Wskazówki te zawarte są np. w budowie
i rozwoju człowieka stworzonego właśnie
na wzór i podobieństwo Boga, a także w
sposobie na jaki działa ludzka wyobraźnia -
np. w fakcie że ludzie NIE są w stanie
wyobrazić sobie nieskończonego "czegoś",
jednak bez trudu wyobrażają sobie
nieskończone "nic". Wszakże, zgodnie
z filozoficznym prawem totalizmu, opisanym
skrótowo m.in. w punkcie #B4 strony o
telepatii,
"to, czego nie daje się wymyślić ani wyobrazić,
z całą pewnością nie istnieje".) Wyjaśnię więc
teraz, jak ja rozumiem nieograniczoność
rozmiarów wszechświata wyrażoną przez owe
wskazówki. Wszechświat faktycznie jest pustką
o nieskończonych rozmiarach. Wszakże nieskończenie
duża może być jedynie pustka. Owa pustka
nie ma więc ani końca ani też granic. Stąd poza
nią nic już się nie rozciąga. W owej nieskończenie
wielkiej pustce wszechświata zawieszona jest
jakby "kropla" przeciw-materii formującej cały
przeciw-świat. Owa kropla ma już skończone
rozmiary. Poza jej granicami rozciąga się
właśnie owa nieskończona pustka. W
obrębie owej "kropli" przeciw-materii
Bóg uformował potem nasz świat fizyczny.
Ów świat fizyczny też ma więc skończone
rozmiary i faktycznie wygląda jakby rodzaj
"bąbla" zawieszonego w obrębie owej "kropli"
przeciw-materii. Powyższy opis wymaga
jednak dodania, że z uwagi na mechanizmy
działania wszechświata, ów "bąbel" naszego
świata fizycznego ma w przybliżeniu kształt
naleśnika i to na dodatek dosyć pozwijanego -
co szczegółowiej wyjaśniłem w opisach
referowanych w punkcie #G3 tej strony.
W początkowej fazie kształtowania się softwarowej
samoświadomości w przeciw-materii wszechświata,
niemal z całą pewnością powstało aż kilka istnień
obdarzonych ową samoświadomością. Wszakże
teoria prawdopodobieństwa stwierdza, że jeśli jakiś
proces jest możliwy do zajścia na relatywnie dużym
obszarze, wówczas z całą pewnością zachodzi on
aż w całym szeregu miejsc naraz. Powyższe
sugeruje, że na samym początku istnienia
wszechświata musiało w nim pojawić się więcej niż
jeden taki program-istnienie posiadające własną
samoświadomość. Owe odrębne programy-istnienia
obdarzone samoświadomością zapewne zaczęły
też ze sobą konkurować. W pamięci przeciw-materii
nastąpił wówczas rodzaj "wojny samoświadomych
programów". W wojnie tej jeden program zwyciężył
i podporządkował sobie wszystkie pozostałe.
Prawdopodobnie źródłem jego przewagi nad
innymi były zasady które stosował on w walce,
a które obecnie generalnie nazywalibyśmy
"sprawiedliwość" oraz "dobro". Ów zwycięski
program to właśnie obecny Bóg, a ściślej ta
składowa Boga którą religia chrześcijańska nazywa
Duchem Świętym
(Koncept Dipolarnej Grawitacji nazywa ją
"wszechświatowym intelektem".) Natomiast
owe inne programy które przegrały ową
batalię i zostały zniszczone lub podporządkowane,
to zapewne prapoczątki idei które obecnie
nazywamy z użyciem generalnej nazwy
"zła". Prawdopodobnie więc pamięć
tamtej konkurencji czy batalii, która z czasem
doprowadziła do uformowania się jedynego
unifikującego programu-istnienia jaki obecnie
nazywamy wszechświatowym intelektem
(Bogiem), przetrwała do naszych czasów
w formie idei walki dobra ze złem. W późniejszych
czasach Bóg wpisał swoje doświadczenia z
owej walki dobra ze złem do zasady działania
świata fizycznego opisywanego w punkcie #I4
poniżej.
W wyniku tamtej konkurencji samoświadomych
programów-istnień, która z czasem doprowadziła
do powstania jednego Boga (a ściślej do powstania
tej składowej trzyosobowego Boga, którą Koncept
Dipolarnej Grawitacji nazywa
wszechświatowym intelektem),
wszechświat uległ drastycznej zmianie. Mianowicie,
do początkowo istniejącego "przeciw-świata"
wypełnionego inteligentną przeciw-materią,
dołączył się wówczas kolejny "świat wirtualny"
zamieszkały właśnie przez ów wszechświatowy
intelekt (Boga), oraz przez inne naturalne programy
zarządzające zachowywaniem się przeciw-materii
w przeciw-świecie, które pozostają pod kontrolą
tego jedynego Boga.
Oczywiście, Bóg wyciągnął właściwe wnioski z
tamtego pierwszego okresu własnej ewolucji.
Przykładowo, jednym z nich jest zasada aby
nigdy nie stwarzać sobie samemu konkurencji
(tj. jeśli stwarza się jakieś odmienne istnienia,
wówczas aby umieszczać je w odrębnym świecie).
Innym zaś wnioskiem jest, że zmaganie się
dobra i zła może być wykorzystane jako istotny
czynnik przyspieszający rozwój i ewolucję oraz
powiększający jakość jej produktu końcowego.
Posiadane przez nas uprzedzenia pozwalają
wielu ludziom zaakceptować
samoewolucję człowieka,
jednak nie pozwalają im nawet myśleć o samoewolucji
Boga. Na przekór jednak tych uprzedzeń, faktycznie
samoewolucja Boga jest strukturalnie łatwiejsza do
zaistnienia niż samoewolucja człowieka. Bóg jest
bowiem strukturalnie jednorodnym intelektem o
charakterze dużego samoświadomego programu.
Stąd naturze było znacznie łatwiej dokonać samoewolucji
strukturalnie jednorodnego Boga, niż byłoby to w
przypadku samoewolucji tak strukturalnie złożonej
istoty jaką jest człowiek. Faktycznie bowiem jeśli
tylko już istnieje jakiś komputer, wówczas program
do niego jest znacznie łatwiej stworzyć niż np. stworzyć
żywą tkankę. Dowodem tego są nasi dzisiejsi naukowcy
ziemscy, spora część z których pisze doskonałe
programy, jednak żaden z których nie jest w stanie
stworzyć choćby źdźbła najprymitywniejszej trawy.
Przeciw-materia jest rodzajem samouczącego
się płynnego komputera. Jeśli zaś istnieje gdzieś taki
samouczący się komputer o cechach przeciw-materii,
wówczas nawet kiedy początkowo będzie on pusty,
z upływem czasu sam wyewolucjonuje się w nim jakiś
samoświadomy program. Tezę tą zresztą w przyszłości
będzie można przetestować eksperymentalnie, bowiem
kiedyś ludzkość zapewne dorobi się takich samouczących
się komputerów o cechach przeciw-materii.
Podsumowując niniejszy punkt, Koncept Dipolarnej
Grawitacji potwierdza, że faktycznie kiedyś zaistniała
w naturze przypadkowa samoewolucja, w rodzaju tej
której dzisiejsza nauka ordodoksyjna przypisuje
powstanie człowieka. Jednak wynikiem tej przypadkowej
samoewolucji było pojawienie się
Boga,
a nie człowieka. Dopiero ów Bóg dokonał potem
stworzenia człowieka z użyciem empirycznej
metody prób i błędów - którą też możnaby
nazywać "inteligentnie sterowaną ewolucją".
#I3.
Jakie warunki motywowały Boga kiedy tworzył on nasz świat fizyczny:
W owym pierwszym stadium istnienia, kiedy
Bóg ciągle nie stworzył jeszcze "świata fizycznego",
musiał on czuć się dosyć samotny. Wszakże
w całym wszechświecie był on wówczas jedynym
intelektem posiadającym samoświadomość.
Na jakimś tam etapie postanowił więc zapewne,
że stworzy też jakieś inne istoty na swój wzór i
podobieństwo - znaczy nieco podobne do siebie.
Z czasów jednak kiedy zmuszony był walczyć
z innymi podobnymi do siebie naturalnymi
programami-istotami o zdominowanie wszechświata,
ów Bóg doskonale pamiętał, że wcale NIE jest dobrze
stwarzać sobie konkurencji. Postanowił więc,
że ów nowy świat jaki zamierza stworzyć
opracuje w taki sposób, aby mieć nad nim
pełną kontrolę. W tym celu musiał jednak
spowodować że ów tworzony przez siebie
świat zostanie jakoś wyodrębniony ze świata
w którym on sam żyje. Czyli że to co tworzy
musi otrzymać formę odrębnego świata
fizycznego, a nie być jedynie odrębnym
rodzajem istnień zapełniających własny
świat Boga. Ponadto aby móc utrzymywać
pełną kontrolę nad tym co w owym odrębnym
świecie fizycznym się dzieje, Bóg zdecydował
że musi to mieć formę softwarową, znaczy
że będzie to tak uformowane aby fundamentami
tego działania były programy jakimi on sam może
dowolnie sterować. Oczywiście, jest absolutnie pewnym
że stworzenie dzisiejszego świata fizycznego poprzedzały
jakieś inne próby. Potwierdza to zresztą mitologia.
Podczas tych innych prób tworzone były światy
mniej doskonałe, które z czasem Bóg
zmuszony był zniszczyć. Pomału jednak jego
wiedza w zakresie tworzenia nowego świata
wzrosła aż do poziomu, że był on w stanie
stworzyć nasz dzisiejszy świat fizyczny z jego
unikalnym systemem materii, zjawisk, cech,
oraz praw nimi rządzących.
Aby spełnić owe postawione przez siebie wymagania,
Bóg stworzył świat fizyczny w sposób w jaki my
ludzie tworzymy obecnie świat robotów. Znaczy,
jako podstawę działania tego świata ustanowił on
zjawiska całkowicie softwarowe. W ten sposób
posiada on pełną kontrolę nad działaniem i
wynikami pracy tych zjawisk - podobnie jak
ludzie budujący świat robotów będą w przyszłości
mieli pełną kontrolę nad programami sterującymi
działaniem owych robotów. Ponadto upewnił się
że wszystko co istnieje w owym świecie fizycznym
jest oddzielone nieprzenikalną barierą od
wszystkiego co istnieje w jego własnym świecie.
W ten sposób uniemożliwił on ingerencję istnień
ze świata fizycznego w sprawy jego własnego
świata. W końcu upewnił się aby istoty żyjące
w owym odrębnym świecie fizycznym nie były
w stanie dostrzec niczego co znajduje się poza
ich światem, szczególnie nie były w stanie
dostrzec jego - znaczy Boga. W ten sposób
zagwarantował on sobie doskonalsze sterowanie
nad owym światem fizycznym. Wszakże on
(Bóg) widzi wszystko co się dzieje w owym
świecie fizycznym, jednak mieszkańcy świata
fizycznego nie są w stanie zobaczyć niczego
co się dzieje w jego świecie wirtualnym.
Tak szczerze mówiąc, kiedy ludzkość dorośnie
do czasów tworzenia własnego świata inteligentnych,
samoświadomych, samouczących, oraz samoprodukujących
się robotów, z całą pewnością we własnym interesie
też uczyni dokładnie to co uczynił Bóg z naszym światem.
Znaczy, ludzkość upewni się wówczas, że roboty
te będą mieszkały w jakimś oddzielnym świecie,
np. na jakiejś niemożliwej do zamieszkania
przez ludzi planecie, oraz nie będą miały one dostępu
do świata ludzi. W przeciwnym wypadku takie
doskonalsze od ludzi, bo samoświadome, oraz
zdolne do samouczenia się i masowej samoprodukcji
roboty byłyby w stanie podbić i zniszczyć świat ludzi.
Ludzie upewnią się także że owe roboty nie będą
w stanie ujrzeć ludzi. Przykładowo, ludzie tak
zaprojektują wzrok owych robotów że te będą
mogły ujrzeć jedynie inne roboty i tzw. materię
martwą. W ten sposób ludzie zagwarantują sobie
absolutną kontrolę nad światem owych robotów.
Dokładnie tak też uczynił Bóg z naszym światem
fizycznym.
#I4.
Jak Bóg stworzył nasz świat fizyczny:
Motto:
"Pierwszym programistą wszechświata był Bóg, zaś pierwszym programem
wszechświata chwalonym przez większość jego użytkowników był nasz świat fizyczny."
Relatywnie dokładny opis każdej z sześciu
podstawowych faz tworzenia świata
fizycznego zawarty jest w Biblii - patrz
tam "Księga Rodzaju", 1:1-31. Na bazie
ustaleń Konceptu Dipolarnej Grawitacji
mogę definitywnie stwierdzić, że opis
ten jest całkowicie poprawny i wierny -
tyle że dokonany z użyciem starożytnej
terminologii oraz podany w ogromnym
uproszczeniu. Dowodem na ową poprawność
i wierność jest fakt, że każda z owych
sześciu faz tworzenia świata fizycznego
opisanych w Biblii, reprezentuje rozwiązanie
kolejnego problemu jaki stał na drodze
do uformowania tego świata a jaki zgodnie
z ustaleniami Konceptu Dipolarnej
Grawitacji faktycznie istniał i faktycznie
musiał zostać rozwiązany na danym
etapie stwarzania. Ponadto wzajemna
kolejność rozwiązywania tych problemów
jest zgodna z kolejnością jaka według
ustaleń Konceptu Dipolarnej Grawitacji
w tym tworzeniu musiała być przestrzegana.
Przetłumaczmy więc teraz tamte opisy
z bibilijnego na nasze, czyli wyjaśnijmy
jak zgodnie ze wskazaniami Konceptu
Dipolarnej Grawitacji wyglądały poszczególne
stadia owego sześciostopniowego procesu
tworzenia świata fizycznego oraz ewolucji człowieka,
jeśli stadia te opisane są z użyciem dzisiejszej
terminologii:
(1)
Stworzenie ziemi i światła. Pierwsza faza
tworzenia naszego świata fizycznego spełniającego
wymagania i warunki opisane w poprzednim punkcie
#I3, wymagała opracowania naturalnych programów
które transformowały przeciw-materię z przeciw-świata
w materię z naszego świata. Przeciw-materia
wykazuje atrybuty jakie są dokładnie odwrotne
do atrybutów materii. Dlatego owe naturalne programy
musiały powodować takie zachowania przeciw-materii,
aby jej cechy uległy odwróceniu na dokładnie
przeciwstawne. Dzięki temu z owych naturalnych
programów oraz z przeciw-materii która realizowała
zawarte w tych programach rozkazy, uformowane
zostały "obiekty" reprezentujące wszelkie pierwiastki
chemiczne (czyli, jak w dawnej terminologii je
nazywano, obiekty reprezentujące "ziemię"),
a także softwarowe "obiekty" reprezentujące wszelkie
podstawowe zjawiska fizykalne świata fizycznego (czyli, głównie
najróżniejsze odmiany promieniowania elektromagnetycznego -
znaczy "światła"). Owe "obiekty" to po prostu naturalne
programy oraz odpowiednie skupiska przeciw-materii
która realizuje treść owych programów. Ich opis
przytoczony jest m.in. powyżej w punkcie #G4
niniejszej strony internetowej, a także na odrębnej stronie o
wehikułach czasu,
gdzie są one objaśniane jako podstawowe składowe
tzw. "przestrzeni czasowej". Generalnie owe "obiekty"
daje się porównać do obiektów z dzisiejszego OOP
(tj. Obiektowo Orientowanego Programowania), np.
do obiektu jakiegoś "guzika" jaki pokazuje się na
ekranie naszego komputera. "Obiekty" te bowiem
są bardzo podobnie do owych obrazów komputerowych
(np. obrazu "guzika"). Przykładowo, na ekranie
komputera taki "guzik" wyglada na twór solidny,
na którym daje się realizować najróżniejsze
manipulacje, np. daje się go przenosić w inne
miejsca ekranu, zmieniać jego kolor, zmniejszać
go lub zwiększać, itp. Jednak w rzeczywistości
jest on programem, oraz obrazem formowanym
przez ten program za pomocą komputerowego
hardware. Podobnie owe materialne "obiekty"
formowane z naturalnych programów zawartych
w przeciw-materii, oraz z obrazu formowanego
przez hardware owej przeciw-materii, też wyglądają
solidnie, poddaja się manipulacji i przemieszczaniu, itp.
(2)
Stworzenie sklepienia oddzielającego płyny (wody).
Po stworzeniu materii oraz podstawowych zjawisk
fizycznych, Bóg oddzielił ową materię i zjawiska fizyczne
od przeciw-materii i od przeciw-świata, umieszczając je
obie w dwóch zupełnie odrębnych światach. W ten
sposób Bóg stworzył wówczas cały "świat fizyczny" -
który religia chrześcijańska nazywa
Synem Bożym.
(Jest to bardzo trafna nazwa, zważywszy że przeciw-świat
nazywa ona "Bogiem Ojcem", zaś wszechświatowy intelekt
zawarty w "świecie wirtualnym" nazywa ona "Duchem
Świętym".) Następnie Bóg stworzył nieprzenikalną barierę
jaka oddziela ów świat fizyczny od przeciw-świata. Przez
barierę ową nie jest w stanie się przedostać niemal nic
poza właśnie naturalnymi programami rezydującymi w
przeciw-materii. Aczkolwiek w podanym tu opisie owa
druga faza tworzenia świata fizycznego może wydawać
się prosta i łatwa, faktycznie wymagała ona dokonania
całkowitego przekonfigurowania przeciw-świata. Wszakże
każdy obiekt ze świata fizycznego otrzymał wówczas swój
duplikat w przeciw-świecie. Ponadto utrzymywanie istnienia
owej nieprzenikalnej bariery pomiędzy światami, a także
softwarowa komunikacja poprzez ową barierę, wymagały
przygotowania ogromnej ilości niewypowiedzianie
złozonego oprogramowania które utrzymuje współdziałanie
obu światów jednocześnie zaś fizycznie oddziela je od siebie.
(3)
Wyklarowanie się lądów i mórz oraz ewolucja roslin.
Po softwarowym wydzieleniu i wyodrębnieniu świata
fizycznego Bóg zaczął softwarowo definiować poszczególne
prawa fizyczne panujące w owym świecie fizycznym.
Prawa te stopniowo pozwoliły mu z czasem posegregować
materię na odmienne kosystencje materii gazowej,
ciekłej, oraz stałej, pooddzielać owe rodzaje materii
od siebie, a także zacząć eksperymentować z tworzeniem
pierwszych organizmów żywych - którymi z natury
rzeczy musiały należeć do rodzaju roślin.
(4)
Powołanie ciał niebieskich. Po opracowaniu i wytestowaniu
działania ustanowionych przez siebie praw fizycznych
panujących w naszym świecie, Bóg zdecydował się
poszerzyć wypracowany wówczas (niewielki) prototyp
świata fizycznego. Poszerzenie to polegało na
stworzeniu całego dzisiejszego świata fizycznego
oraz całej "przestrzni czasowej". W ten sposób
uformowana został przestrzeń całego wszechświata,
obejmująca wszystkie gwiazdy, galaktyki, planety, itp.
(5)
Stworzenie i ewolucja żyjątek wodnych.
Po wypracowania podstawowych zasad działania
i rozwoju roślin, Bóg zaczął stopniowo wprowadzać
i ewoluować najróżniejsze odmiany zwierząt.
Na początku czynił to głównie w wodach oceanów.
(6)
Stworzenie i ewolucja zwierząt lądowych oraz
stopniowe stworzenie człowieka. Po dopracowaniu
wszelkich szczegółów kodów genetycznych i zasad
ewolucji, Bóg w końcu mógł sobie pozwolić na
stopniowe wypracowanie coraz doskonalszych
zwierząt lądowych, w ostatniej zaś kolejności - na
wyewolucjonowanie człowieka. Jak dokonał on
owej ewolucji człowieka, wyjaśnione to zostało
dokładniej na odrębnej stronie o
ewolucji człowieka.
Warto przy tym odnotować, że w człowieku jakiego
stworzył
Bóg
zakumulował esencję wszelkich doświadczeń z
procesu swojej własnej ewolucji. Przykładowo,
zaraz po urodzeniu dziecko ludzkie jest jak
samoprogramująca się, inteligentna przeciw-materia
w czasach zanim jeszcze Bóg sam się w niej
wyewolucjonował. Wszakże dziecko to jest
jak pusty, samoprogramujący się komputer.
Tylko późniejsze życie owego dziecka programuje
je w końcową formę dorosłego człowieka. Z kolei
wzajemna sprzeczność pomiędzy nakłanianiem
ludzi przez liczne uczucia do czynienia tego co
potem okaże się dla nich złe, oraz logicznym dawaniem
ludziom znać przez ich pojedynczy organ sumienia
tego co potem okaże się dla nich dobrym, jest wpisanym
w człowieka wyrazem walki dobra i licznych form
zła, jaką to walkę na samym początku swego
istnienia sam Bóg musiał odbywać z innymi
podobnymi do siebie intelektami które wyewolucjonowały
się w przeciw-materii niemal równocześnie z
nim samym. Natomiast zasada że "ontogeneza
jest rakapitulacją filogenezy" (tzn. że "rozwój jednostki
powtarza rozwój całego gatunku") - opisana w punkcie
#C2 (5) strony internetowej o
ewolucji człowieka,
jest ilustratywnym zademonstrowaniem ludziom
całej historii rozwoju ich gatunku.
(7)
Odpoczynek? Aczkolwiek obecną, siódmą
fazę tworzenia świata fizycznego Biblia nazywa
"odpoczynkiem", faktycznie Bóg cały czas
udoskonala swoje dzieło. Jest to możliwe,
ponieważ oprogramowanie tzw. "przestrzeni
czasowej" (opisywanej m.in. powyżej w punkcie
#G4 tej strony) zostało przez niego tak przezornie
przygotowane, że pozwala ono wprowadzać
nieustanne udoskonalenia do wszystkiego
co tylko Bóg zechce poprawić. Z kolei
po wprowadzenu jakiegoś udoskonalenia
natychmiast jego moc obejmuje całą
"przestrzeń czasową". Na podstawie
obserwowania tego co dzieje się we
wszechświecie i na Ziemi, wnioskuję
że Bóg obecnie eksperymentuje z
samodoskonalącą się organizacją tzw.
"rojów ludzkich". Taki "rój ludzki" to po
prostu jakaś cywilizacja złożona z ogromnej
liczby niedoskonałych osobników i żyjąca
w separacji od innych podobnych cywilizacji.
"Rój ludzki" różni się od rojów owadzich lub
zwierzęcych - jakich zalety ponad indywidulanymi
osobnikami Bóg już dawno przeeksperymentował.
Mianowicie, NIE ma on "królowej", zaś wszyscy
jego uczestnicy mają mniej więcej jednakowe cechy
i prawa oraz wszyscy dysponują wolną wolą. Obecnym
celem Boga najwyraźniej jest wypracowanie systemu
praw moralnych i społecznych, jakie spowodują że
taki "rój ludzki" jako całość będzie znacznie doskonalszym
tworem od każdego z jego istot składowych.
(Innymi słowy, Bóg stara się tak udoskonalić świat
fizyczny, że te "roje ludzkie" które w nim żyją w zgodzie
z prawami ustanowionymi przez Boga, jako całość
staną się pod każdym względem lepsze od każdej
ze składających się na te roje istot branej oddzielnie.)
Wszakże tylko takim typem eksperymentów daje się
wytłumaczyć niektóre fakty, np. m.in. i fakt że Bóg
stworzył na Ziemi warunki w jakich dobro i moralność
muszą się mozolnie przebijać przez zapory stawiane
im na drodze przez
krzewicieli zła,
albo też fakt że w ostatnich czasach zarysowuje się
wyraźnie widoczny spadek inteligencji i poziomu
doskonałości zarówno u ludzi jak i u ludzkich
krewniaków z kosmosu.
(Przykładowo, dzisiejsze pokolenie jest średnio
znacznie mniej inteligentne i zdecydowanie mniej
doskonałe niż było średnio pokolenie żyjące
tylko jakieś 50 lat temu.)
Nie wspomne już tutaj, że powyższy obecny cel Boga
jak zwykle stoi w jawnej sprzeczności z wierzeniami
ziemskich naukowców, którzy twierdzą że "całość jest
zawsze tylko tak dobra jak jej najsłabsza część". Niestety,
jak zawsze, ortodoksyjni naukowcy którzy upowszechniają
to stwierdzenie nie biorą pod uwagę doświadczenia Boga
w czynieniu niemożliwego osiągalnym.
* * *
Ja osobiście wierzę, że rozwój świata fizycznego
wcale się nie zakończy na obecnym siódmym
stadium wypracowywania warunków dla
somotworzenia się i samodoskonalenia
w świecie fizycznym wysoce moralnych i
społecznie wysoce odpowiedzialnych rojów ludzkich.
Moim zdaniem ewolucja i udoskonalanie
wszechświata będzie postępować do przodu
praktycznie w nieskończoność. Nie bez powodu
Bóg kładzie tak duży nacisk na uczenie się i na
logiczne myślenie. Wierzę, że już relatywnie niedługo
następne stadium zaczną realizować te totaliztyczne
roje ludzkie (cywilizacje), które zdołają osiągnąć
poziom
faktycznej nieśmiertelności,
oraz które faktycznie spełnią wymogi Boga że
jako całość pod każdym względem będą one
lepsze od każdego ze składających się na
nie indywidualnych (niedoskonalych) osobników.
(Odnotuj, że owa "faktyczna nieśmiertelność"
to rodzaj nieśmiertelności znacznie wyższego
rzędu niż owa "uwięziona nieśmiertelność"
wspominana powyżej w punkcie #G4 tej strony,
a opisana dokładniej w punkcie #E1 odrębnej strony internetowej o filozofii pasożytnictwa.
Faktyczna nieśmiertelność jest jedynie dostępna
dla cywilizacji pedantycznie praktykującej filozofię typu
totalizm.
Wymaga ona bowiem wyjątkowych zdolności
twórczych w celu wypracowania wehikułów czasu
nadrzędnego rodzaju.) Według moich przewidywań,
owa następna faza w rozwoju świata fizycznego będzie:
(8)
Przetransformowanie niektórych doskonałych "rojów
ludzkich" (tj. totaliztycznych cywilizacji) w cywilizacje
Bogów. Przetransformowanie to polegało będzie
na tym, że dla kilku wybranych "rojów ludzkich" (cywilizacji)
które spełnią wymogi jakości ustanowione przez Boga,
otwarty zostanie dostęp do wiedzy jak formować z
przeciw-materii dalsze światy podobne do naszego
świata fizycznego. W ten sposób owe "roje ludzkie"
zaczną formować własne światy podobne do naszego
świata fizycznego. Potem będą zapełniały te własne
światy żyjątkami stwarzanymi przez siebie samych.
Światy formowane przez owe roje ludzkie (cywilizacje)
będzie można nazywać "światami 4-poziomu" (nasz
świat fizyczny jest wszakże światem 3-go poziomu).
Natomiast religia chrześcijańska zapewne by je
nazywała "Wnukami Bożymi" (tylko gdyby jednak
dowiedziała się jakoś o nich na przekór swojej
hermetyczności).
Oczywiście, być może naszą cywilizację, a z
całą pewnością także i cywilizację sekretnie
okupujących Ziemię
szatańskich pasożytów
interesuje zapewne kwestia co Bóg uczyni z
owymi zbuntowanymi ludzkimi rojami na
jakich Bóg obecnie eksperymentuje, a jakie
NIE wypełniają jego wymogów jakościowych
bowiem nagminnie łamią one prawa jakie
Bóg ustanowił. Niestety, wszystko wskazuje
na to, że po osiągnięciu owej ósmej fazy
tworzenia, owe odwrócone tyłem do Boga
cywilizacje zupełnie przestaną być już
Bogu potrzebne. Niemal więc na pewno
wszystkie one zostaną przeznaczone
"na odstrzał". Ów odstrzał jest już zresztą
wprogramowany w ich przeznaczenie
w formie tzw. "nieistniejącego istnienia"
opisywanego w punkcie #E5 z "części E" strony o
filozofii pasożytnictwa.
#I5.
Zawód programistów - zawodem Boga:
Motto:
"U programistów nie tylko ciała są stworzone na wzór i podobieństwo Boga, ale
również ich zawód imituje jedną z najbardziej fundamentalnych umiejętności Boga."
Gdyby spytać jakiegokolwiek człowieka, jaki
zawód jest najbardziej podobny do zawodu
Boga, większość ludzi odpowiedziałaby że
jest to zawód kapłana. Tymczasem w świetle
niniejszej części tej strony, okazuje się że
zawodem dokładnie mimikującym zawód
Boga jest "programista". Szczególnie
jesli taki programista przygotowuje programy
o technicznej naturze i przeznaczeniu, które
obsługują jakieś urządzenia fizyczne. Faktycznie
więc okazuje się, że "zawód programisty jest
boskim zawodem". Programiści mogą więc
z dumą stwierdzać, że nie tylko ich ciała
są stworzone na wzór i podobieństwo Boga,
ale również to co zawodowo czynią imituje
sobą jedną z najbardziej fundamentalnych
umiejętności Boga.
Owo znaczne pokrewieństwo zawodu programistów
do fundamentalnej umiejętności Boga wnosi
określone następstwa. Wszakże "szlachectwo
zobowiązuje". Przykładowo, nakłada ono
obowiązek na programistów, aby przypadkiem
nie ograniczali swej działalności wyłącznie do
mnożenia programów. Wszakże skoro posiadają
już boski zawód, powinni starać się też postępować
podobnie jak Bóg. Znaczy aby starali się zwiększać
swoją wiedzę na każdy możliwy temat, nie zaś
jedynie na temat programowania, a także aby aktywnie
przyczyniali się do udoskonalania wszystkiego
wokół siebie. Udoskonalanie to obejmuje także
dokładniejsze poznanie zasad filozofii
totalizmu oraz
pasożytnictwa -
tak aby również i moralność programistów zaczęła
nabierać zgodności z intencjami Boga.
#I6.
Jakości nadane przez Boga zasadzie działania i istnienia naszego świata fizycznego:
Oczywiście Bóg wcale nie stworzył świata
fizycznego tylko po to aby mieć kłopoty z
negującymi jego istnienie ludźmi. Faktycznie
to stworzył on nasz świat fizyczny głównie po to
aby poprzez obserwowanie co i jak my czynimy,
on sam mógł nieustannie powiększać swoją
wiedzę, w ten sposób gwarantując postępującą
ewolucję wszechświata ku coraz doskonalszej
formie. Aby więc móc uczyć się poprzez
obserwowanie co w stworzonym przez siebie
świecie fizycznym się dzieje, Bóg celowo nadał
owemu światu fizycznemu cały szereg jakości
i cech. Wyliczmy tutaj choćby najważniejsze z nich:
(1)
Utrzymywanie przez Boga pełnej i nieustannej
kontroli nad absolutnie wszystkim co się dzieje
w świecie fizycznym. Świat fizyczny działa
dzięki programom które Bóg opracował. Poprzez
owe programy Bóg posiada więc absolutną kontrolę
nad wszystkim co we świecie fizycznym się dzieje.
Praktycznie więc nic w naszym świecie się nie
dzieje co najmniej bez pozwolenia Boga. Co
ciekawsze, faktycznie Bóg nie tylko realizuje
posunięcia które ludzie odbierają jako "dobro",
ale również wszystkie posunięcie które dla ludzi
są niezbyt przyjemne, jednak które stanowią np.
karę za to co owi ludzie kiedyś uczynili. Tyle że
owe przykre dla ludzi kary Bóg zwykle wymierza
ludziom albo rękami kontrolowanych przez siebie
złoczyńców,
albo też działaniami tzw.
sił natury.
(2)
Inspirowanie i wymuszanie postępu wiedzy oraz nieustannego
doskonalenia się u wszystkich istot zamieszkujących
świat fizyczny. Świat fizyczny został celowo tak
zaprojektowany, że wszystko w nim inspiruje do
logicznego myślenia, dedukcji, badań, powiększania
wiedzy, itp. Przykładowo, wszystkie
istoty które zamieszkują świat fizyczny zostały celowo stworzone
jako wysoce niedoskonałe (wszakże gdyby
zechciał Bóg mógłby każdego stworzyć znacznie
doskonalszym - jednak wówczas zostałoby każdemu
wydatnie mniej do nauczenia się).
Na dodatek, wszyscy oporni w nauce
zmuszani są przez Boga do powiększania swej wiedzy
najróżniejszymi karami jakie na siebie sprowadzają
własną głupotą. Interesujące, że wskazówki do nauki,
a także logiczne powiązania inspirujące dociekania,
kryją się praktycznie we wszystkim, nawet w najbardziej
banalnych sprawach.
(3)
Umożliwienie aby w świecie fizycznym dało się
osiągnąć każdy cel jaki tylko daje się pomyśleć.
Faktycznie, budowa świata fizycznego jest aż tak
doskonale pomyślana, że nie ma w nim
nieosiągalnych celów. Jedyne co ludzie muszą
się nauczyć, lub sobie wypracować, to jak dany
cel da im się osiągnąć.
(4)
Dostarczenie kompleksowego i doskonałego rozwiązania
dla każdego problemu jaki tylko może się pojawić w
owym świecie fizycznym. Tj. zasadą którą Bóg
wdrożył w każdym aspekcie świata fizycznego, to
że "każdy problem ze świata fizycznego musi mieć
wbudowane w siebie własne rozwiązanie".
(5)
Zabezpieczenie absolutnej sprawiedliwości dla każdej
z istot zamieszkujących świat fizyczny. Wszystkie
działania każdej z istot zamieszkujących świat fizyczny
są bez przerwy obserwowane i osądzane przez Boga.
Każda też z owych istot jest sprawiedliwie nagradzana
lub karana w zależności od tego jak postępuje. Co
ciekawsze,
Bóg
faktycznie wcale nie uznaje ani nie praktykuje wybaczania,
które z powodów politycznych obiecują ludziom niektóre
religie.
(6)
Pełne oddzielenie istot zamieszkujących świat fizyczny
od istot zamieszkujących świat wirtualny. Aby być
istotą w świecie wirtualnym (tj. tym zamieszkałym przez
Boga) dany naturalny program musi odznaczać się
określonymi cechami. Programy które cech tych nie
posiadają, są tam jedynie rodzajami inteligentnych
rejestrów (tj. plików z danymi, czy baz danych).
Jest to trochę podobne do tego co już znamy z naszych
komputerów. Mianowicie, aby jakiś plik w pamięci
komputera faktycznie był programem, musi się on
składać z rozkazów zrozumiałych przez dany komputer,
a ponadto plik w jakim program ten jest przechowywany
musi mieć przedłużenie ".exe". Pliki komputerowe
które nie spełniają owych warunków, dla komputera
są jedynie źródłami danych. Otóż Bóg tak zaprojektował
wszelkie istoty ze świata fizycznego, że istotami są
one jedynie w obrębie świata fizycznego. Kiedy zaś
ich świadomość przenoszona zostaje do świata wirtualnego,
tam stają się one jedynie inteligentnymi rejestrami
popularnie zwanymi "duszami" - tj. naturalnymi
odpowiednikami plików z danymi czy baz danych
w naszych dzisiejszych komputerach.
(7)
Uformowanie świata fizycznego w taki sposób, że nadal
świat ten spełnia warunek iż "absolutnie wszystko w całym
wszechświecie jest jedynie jedną z wielu odmiennych
manifestacji inteligentnej przeciw-materii oraz naturalnych
programów które w niej rezydują i które sterują jej zachowaniami".
Wyrażając to innymi słowami, zarówno my sami, jak i
materia oraz wszystko inne co nas otacza, faktycznie
jest zbudowane z przeciw-materii zaopatrzonej w
odpowiedni program sterujący tą przeciw-materią.
Wszystko więc w naszym świecie posiada softwarową
naturę podobną do natury owych "guzików" z ekranów
dzisiejszych komputerów - które opisałem w punktach
#I4 oraz #G4 powyżej.
Wszystko więc Bóg kontroluje softwarowo, oraz może
w każdej chwili zmienić w sposób w jaki tylko zechce.
Nam zaś tylko wydaje się że jesteśmy uformowani z
solidnej materii oraz że prawa otaczającego nas
wszechświata nie podlegają zmianie. Faktycznie
bowiem jesteśmy tylko naturalnymi programami,
oraz obrazami formowanymi przez owe programy
z płynnej przeciw-materii zachwującej się zgodnie
z nakazami owych programów.
* * *
Powyższe jakości wbudowane przez Boga
w obecnie istniejący świat fizyczny ukrywają
w sobie istotną wiadomość jaką my ludzie
powinniśmy wziąść sobie do serca. Wiadomość
ta stwierdza, że jeśli w życiu zdecydujemy
się postępować zgodnie z wolą Boga i
sumiennie wypełniać funkcje jakie Bóg
nam wyznaczył, wówczas nasze życie
stanie się jednym pasmem szczęścia
i sukcesu. Bóg ma bowiem już z góry
przygotowane dla nas nagrody
w postaci rozwiązań dla wszystkiego
co my tylko jesteśmy w stanie pomyśleć
lub zapragnąć. W każdej też chwili
rozwiązania te mogą zostać nam
udostępnione - jeśli tylko na nie sobie
zasłużymy właściwym postępowaniem.
Jeśli zaś odmówimy współpracy z Bogiem
i zaczniemy działać przeciwko jego
intencjom, wówczas Bóg ma również
dla nas przygotowane odpowiednie
kary. Nieodwołanie też je
wówczas użyje.
Część J:
Podsumowanie, oraz informacje końcowe tej strony:
#J1.
Podsumowanie tej strony:
Celem istnienia ludzi jest uczenie się jak
poznawać świat wokół nas, oraz jak potem
wykorzystywać ową wiedzę do kształtowania
tego świata w sposób możliwie najkorzystniejszy
dla wszystkich którzy w nim żyją.
Z kolei owo poznawanie świata nie
jest efektywne, jeśli podchodzimy
do niego przy niewłaściwych założeniach
świadomościowych. Dlatego najważniejszym
celem, a być może i najważniejszym osiągnięciem
tej strony, jest zaprezentowanie znacznie lepszych
niż poprzednio założeń świadomościowych w
naszym widzeniu otaczającego nas świata.
#J2.
Inne pokrewne strony które również posiadają związek z omawianym tutaj tematem:
Istnieje cały szereg odmiennych stron internetowych,
które poszerzają sobą oraz wyjaśniają najróżniejsze
szczegółowe zagadnienia objęte treścią
Konceptu Dipolarnej Grawitacji.
Wszystkie owe pokrewne strony można wywoływać
za pośrednictwem
Menu 2 i
Menu 4.
Niniejszym chciałbym więc zaprosić tych z czytelników,
których zainteresowały informacje zaprezentowane na
niniejszej stronie, aby przeglądnęli również owe pokrewne
do niej strony. Na wszelki zaś wypadek poniżej przytaczam
skrótowe podsumowanie ich treści.
Prawdopodobnie najważniejszą z tych pokrewnych stron
jest ta która wyjaśnia podstawowe informacje na temat
filozofii totalizmu. W menu uruchamia się ją pod nazwą
totalizm.
Wszakże filozofia totalizmu jest jednym z najważniejszych
produktów Konceptu Dipolarnej Grawitacji. Wskazuje nam
ona sprawdzające się w praktyce receptury na szczęśliwe,
spełnione, oraz produktywne życie. W chwili obecnej jest
ona rónież najmoralniejszą filozofią na Ziemi.
Kolejna strona o nazwie
prawa moralne
opisuje działanie praw moralnych na których filozofia totalizmu
bazuje, zaś istnienie których wskazane zostało właśnie przez
Koncept Dipolarnej Grawitacji.
Następna strona o nazwie
karma
opisuje czym jest karma, jak ona działa, oraz jakie są różnice
pomiędzy karmą opisywaną przez Koncept Dipolarnej Grawitacji,
a karmą znaną ludziom z hinduizmu oraz z najróżniejszych
filozofii dalekiego Wschodu.
Strona o nazwie
nirwana
opisuje następne ze zjawisk odkrytych i wyjaśnionych dopiero dzięki
sformułowaniu Konceptu Dipolarnej Grawitacji. Zjawisko to polega
na przeżywaniu uczucia ogromnej szczęśliwości, w chwili kiedy
względny poziom czyjejś energii moralnej przekracza określoną
wartośc progową, tak że energia ta zaczyna się przelewać przez
czakramy.
Istnieje też strona o świeckim zrozumieniu Boga formowanym w
nas właśnie przez Koncept Dipolarnej Grawitacji. Strona ta wywołana
może zostać z menu pod nazwą
Bóg.
Strona
telekineza
wyjaśnia dokładniej mechanizm działania telekinezy, oraz praktyczne
zastosowania tego niezwykłego zjawiska - np. do budowy przyszłościowych
urządzeń napędowych.
Strona o
urządzeniach darmowej energii
pozwala nam dokładniej pznać budowę i zasadę działania tych z owych
urządzeń generujących darmową energię, które zostały już zbudowane
i zadziałały.
Strona
telepatia
wyjaśnia dokładniej czym właściwie jest telepatia i jak możemy ją
wykorzystywać na sposób techniczny.
Strona
owoce tropiku
opisuje co bardziej ciekawe z tropikalnych owoców strefy Pacyfiku,
oraz wyjaśnia filozofię jedzenia tych owoców bazującą na chińskiej
idei "yin" i "yang".
Strona
uzdrawianie
opisuje naturalne metody folklorystycznego leczenia grypy i innych
typowych chrób.
Jeszcze inna strona o chińskim
sejsmografie
działającym na zasadzie energii "chi" wyjaśnia że od niemal 2000 lat znane
jest ludziom urządzenie techniczne, które ostrzega o zbliżającym się trzęsieniu
ziemi na długo zanim owo trzęsienie ziemi zdoła do nas dotrzeć. Urządzenie
to pozwala na zdalne wykrywanie trzęsień ziemi, fal tsunami, a także tornad.
Strona
lepsza ludzkość
wskazuje nam co w naszym społeczeństwie stonowi ukryte źródło zła, oraz
jak zło to możemy stopniowo naprawiać i eliminować tak aby przestało ono
istnieć w naszym społeczeństwie.
Z kolei strona
partia totalizmu
naszkicowuje najważniesze szczegóły nowego rodzaju partii politycznej
bazującej właśnie na najmoralniejszej filozofii naszej planety, zwanej
filozofią
totalizmu.
Zadaniem tej partii ma być wdrażanie w życie stwierdzeń owej wysoce
moralnej filozofii.
Strona
napędy
wyjaśnia nowe rodzaje systemów napędowych, które wynikają m.in. ze stwierdzeń
Konceptu Dipolarnej Grawitacji.
Strona
magnokraft
opisuje nowy rodzaj dyskoidalnego statku kosmicznego, który napędzany będzie
pulsującym polem magnetycznym. Statek ten lata bezgłośnie z szybkościami zbliżonymi
do szybkości światła, może stawać się zupełnie niewidzialny dla ludzkich oczu,
a ponadto jest w stanie odparowywać podziemne tunele. Strona ta wyjaśnia budowę,
działanie, a także cechy owego niezwykłego statku kosmicznego.
Strona
komora oscylacyjna
opisuje działanie i własności najważniejszego urządzenia napędowego dla magnokraftu.
Urządzenie to w naszych statkach kosmicznych przyszłości będzie tym czym silnik
jest w dzisiejszych samochodach. Niezwykłą cechę owej komory oscylacyjnej stanowi
fakt, że jest ona w stanie zakumulować w sobie praktycznie nieograniczoną ilość energii.
Dlatego jeśli zostanie szybko zbudowana, rozwiąże ona większość dzisiejszych problemów
zaopatrzenia ludzkości w energię.
Kolejna strona o nazwie
huragany
wyjaśnia jak Koncept Dipolarnej Grawitacji opisuje mechanizm formowania huraganów,
tajfunów i tornad, oraz w jaki sposób mechanizm ten umożliwia nam przyszłe sterowanie
pogodą i zmianami klimatu na Ziemi. Przykładowo, praktyczne użycie tego mechanizmu
pozwoliłoby zamienić Saharę a także cały Półwysep Arabski w jeden ogromny soczysty ogród.
Odnotuj, że wszystkie powyższe rozważania
z niniejszej strony ujawniły te ustalenia i odkrycia
Konceptu Dipolarnej Grawitacji
jakie wytyczają postęp i wzrost naszej cywilizacji.
Koncept ten wzbogacił nas jednak również i o wiedzę,
która dokumentuje że istnieje tajemnicza "mroczna
siła" która już od tysiącleci spycha naszą cywilizację
w dół oraz blokuje postęp ludzkości. Kim jest owa
niszczycielska "mroczna siła", wyjaśnione to zostało
dokładniej na odrębnej stronie internetowej o nazwie
"zło".
Z kolei dobrze ukryte sposoby na jakie owa niszczycielska
mrocza siła sekretnie działa na zgubę i szkodę ludzkości
za pośrednictwem swoich ogromnie zaawansowanych
urządzeń technicznych, opisane zostały na całym
szeregu stron internetowych, np. na stronach
"obsuwiska ziemi",
"Katowice",
"Katrina",
"tornado",
"WTC",
"Columbia",
"26ty dzień",
"podmieńcy",
"plaga", czy
"ludobójcy".
Jedną z niezwykłych cech owej niszczycielskiej mrocznej
siły jest, że w praktyce wykorzystuje ona wiele zjawisk
których istnienie i mechanizm ujawnił dopiero Koncept
Dipolarnej Grawitacji. Przykładowo, w celach napędowych
wykorzystuje ona zjawisko telekinezy, stan migotania
telekinetycznego pozwala jej na stawanie się niewidzialną
dla ludzkich oczu oraz na przenikanie przez obiekty
stałe, komunikuje się za pośrednictwem fal telepatycznych,
w życiu praktykuje filozofię pasożytnictwa która jest dokładnym
przeciwieństwem totalizmu, itd., itp. To właśnie tylko dzięki
faktowi że Koncept Dipolarnej Grawitacji dokładnie poznał,
zbadał i opisał zaawansowane zjawiska i urządzenia
wykorzystywane przez tą mroczną siłę, jest powodem
że obecnie jesteśmy w stanie uświadomić sobie jej
dobrze ukryte istnienie, oraz możemy podjąć
systematyczne badanie jej niszczycielskiej działalności
na Ziemi i jej szatańskich celów. Ponadto, to właśnie
Koncept Dipolarnej Grawitacji wskazuje nam metody
i narzędzia za pośrednictwem jakich jesteśmy obecnie
w stanie przed siłą tą się bronić. To zapewne z tych
właśnie powodów, owa mrocza siła wypowiedziała tak
zaciekłą wojnę temu konceptowi i to właśnie ona jest
bezpośrednim powodem dla jakiego ów koncept ma
tak ogromne trudności z upowszechnianiem się wśród
ludzi. Dlatego niezależnie od poznania Konceptu
Dipolarnej Grawitacji i problematyki z niego wynikającej,
warto również poznać manifestacje działalności owej
szatańskiej siły opisane na w/w stronach. Wszakże
tylko wówczas zaczynamy mieć pełny obraz i jasne
zrozumienie tego co naprawdę wokół nas jest grane.
#J3.
Proponuję okresowo powracać na niniejszą stronę w celu sprawdzenia dalszych udoskonaleń zawartych tutaj opisów Konceptu Dipolarnej Grawitacji:
Teoria naukowa zwana
Konceptem Dipolarnej Grawitacji,
która zaprezentowana została na tej stronie,
jest ogromnie kompleksowa i rozległa. Nie
na darmo nazywana jest ona także "teorią
wszystkiego". Wszakże jedynie zaprezentowanie
jej "czystej" ("pure") części zajmuje w monografii
[1/4]
aż dwa rozległe tomy. Do tego dodaje się kilka dalszych
tomów prezentujących jej stosowane ("applied")
aspekty (np. jej wykorzystanie do budowy urządzeń
napędowych, urządzeń łączności telepatycznej, czy
generatorów tzw. "darmowej energii"). Streszczenie
więc aż tak kompleksowej i rozległej teorii do
rozmiarów pojedynczej (niniejszej) strony internetowej,
oraz na dodatek wyjaśnienie jej w słowach na
tyle prostych aby była zrozumiała również dla
laików, jest zadaniem niezwykle trudnym.
Z zadania tego nie jestem więc w stanie się
wywiązać w jednym posiedzeniu, a zmuszony
jestem sprawę najprzystępniejszej prezentacji
tej teorii przemyśliwać i stopniowo udoskonalać
przez dłuższy okres czasu. Dlatego to co na
tej stronie zaprezentowane zostało dzisiaj, wcale
nie jest końcową wersją internetowych opisów
tej teorii. W przyszłości strona ta będzie okresowo
udoskonalana i upraszczana, zaś jej opisy
czynione coraz bardziej zrozumiałe dla laików.
Zapraszam więc do jej ponownego odwiedzenia
za jakiś czas, aby wówczas sprawdzić, jak objęte
nią zagadnienia zostaną wtedy wyjaśnione.
Warto także okresowo sprawdzać blog totalizmu
o adresie
totalizm.blox.pl/html
(z jego lustrzanymi kopiami dostępnymi pod adresami
totalizm.wordpress.com
oraz
totalizm.myblog.net).
Na blogu tym bowiem wiele zdarzeń omawianych
na tej stronie naświetlane jest dodatkowymi
informacjami spisywanymi w miarę jak zdarzenia
te się rozwijają przed naszymi oczami. Ponieważ
jednak blog ten jest intensywnie sabotażowany, w
przypadku gdyby jednak nie dało się go otworzyć
warto sprawdzić co nowego na jego temat wyjaśnione
zostało w punkcie #D2 strony
FAQ - częste pytania.
Odnotuj, że czytelnicy
mogą sobie załadować do własnego komputera replikę niniejszej strony
internetowej, tak jak to zostało wyjaśnione na stronach
FAQ - częste pytania lub
replikuj
dostępnych przez "Menu 1" i "Menu 2".
(Aby sobie załadować tą replikę, wystarczy w "Menu 1" kliknąć na pozycję
źródłowa replika tej strony.
Odnotuj jednak, iż jeśli po takim kliknięciu replika się sama nie załaduje,
to zapewne oznacza że albo na danym serwerze/witrynie replika ta NIE
mogła zostać udostępniona zainteresowanym np. z powodu ograniczeń
pamięci serwera, albo też że istnieją jakieś inne problemy techniczne
blokujące możliwość jej sprowadzania z owego serwera. W takim wypadku
należy zmienić serwer używając adresów podanych w
"Menu 4"
lub "Menu 3", a następnie spróbować replikę tą załadować sobie z następnego
serwera.)
Aktualne adresy emailowe autora tej strony, (tj.
dra inż. Jana Pająka),
pod jakie można wysyłać ewentualne
uwagi lub zapytania, podane są na stronie:
faq (najczęstrze zapytania).
Tam również dostępne są adres pocztowy
i numery telefonu autora.
* * *
If you prefer to read in English
click on the flag
(Jeśli preferujesz język angielski
kliknij na poniższą flagę)
Data założenia tej strony internetowej: 21 maja 2006 roku.
Data jej najnowszego aktualizowania: 18 marca 2007 roku.
(Sprawdź pod adresami z "Menu 3" czy już istnieje nawet nowsza aktualizacja!)
Podliczenia odwiedzin tej strony wskazywane przez odmienne liczniki:
Free Site Counters